Zapłaciła prawie 1000 zł za podręczniki dla dziecka. Jako dowód pokazała paragon

Jedna z internautek zamieściła w sieci zdjęcie paragonu, który otrzymała po tym, jak zakupiła podręczniki szkolne do liceum. Widnieje na nim kwota prawie tysiąca złotych. Sprawa jest szeroko komentowana w sieci.

954 złote – taka kwota widnieje na paragonie, który zamieściła jedna z internautek w sieci. Wiemy, że pochodzi on z jednej z księgarni w Lubaniu w województwie dolnośląskim. Poza jedną okładką na zeszyt, możemy przeczytać na paragonie np. że książka do nauki języka niemieckiego kosztowała 54 złote, podręcznik do historii 48 złotych, zbiór zadań z chemii 44 złote, a podręcznik do religii 24 złote.

Urlop dzień 6. Dzień dobry w sobotni poranek. 20 stopni. To będzie piękny dzień. Po sieci krąży paragon za podręczniki do pierwszej liceum po podstawówce. Jak to wyglada u was?

Gepostet von Dorota Zawadzka am Freitag, 6. September 2019

Zdjęcie paragonu zamieściła też na swoim profilu na Facebooku psycholog rozwojowa Dorota Zawadzka. Pojawiło się pod nim setki komentarzy rodziców, którzy narzekają na ceny podręczników.

„Nie rozumiem jednego. Co się przez rok zmieniło w chemii, fizyce, itp żeby od razu nowe podręczniki kupować” – pisze jedna z internautek. „Mój syn w tym roku poszedł do LO i koszt jego książek plus ćwiczenia wyszedł w podobnej kwocie. Nie mogę zrozumieć dlaczego tak rzadko można odkupić książki od starszych roczników” – dodaje inna.

Są też głosy z drugiej strony. „Macie tyle plusów na te książki ze chyba już nikomu nie braknie. My musieliśmy wszystko kupić bez plusów i wcale taniej nie było. Jeszcze każdy nauczyciel uczył z innych i nie można było nawet zostawić dla drugiego dziecka tylko każde z innych” – pisze wzburzona internautka. Inni zwracają uwagę, że można kupić książki używane. „Gdzie te czasy w których miałam książki po starszym o 8 lat bracie” – pyta.