Zabił ją, kiedy szła do szkoły. Ubrano go w policyjny ubiór

Lisa († 9 l.) była radosną i miłą dziewczynką. Nikt się nie spodziewał, że w drodze do szkoły może spotkać ją coś złego. Przechodząc przez zaniedbany teren starych garaży, została zaatakowana. Ciało 9-latki znaleziono po dwóch dniach poszukiwań. Zatrzymano Michaiła T. (35 l.). Okrutna zbrodnia poruszyła mieszkańców Saratowa (Rosja). Rozwścieczony tłum chciał zlinczować podejrzanego.

Horror w Saratowie w Rosji. To tam 9 października zaginęła mała Elizawieta. 9-latka – jak co dzień – wyszła do szkoły, lecz do niej nigdy nie dotarła. Rozpoczęły się poszukiwania dziewczynki. Ponad tysiąc osób szukało 9-latki. Lisa była czwartym dzieckiem, które zaginęło w ciągu ostatnich kilku miesięcy w tamtym regionie.

Droga do szkoły 9-latki prowadziła przez zaniedbany teren, na którym stały garaże. To w jednym z nich mieszkał napastnik, który zaatakował dziewczynkę. Najpierw znaleziono jej telefon i buty. W nocy 11 października w jednym z garaży znaleziono ciało Lisy. 9-latka została zamordowana.

Do okrutnej zbrodni przyznał się Michaił T. (35 l.), mieszkaniec Saratowa. Mężczyzna był recydywistą, w przeszłości był karany m.in. za kradzieże i gwałt. Podejrzany 35-latek został aresztowany na dwa miesiące. Umieszczono go w osobnej celi z obawy, że mógłby zostać zlinczowany przez współwięźniów.

Kim jest podejrzany o zabójstwo Lisy? 

Z nieoficjalnych informacji rosyjskich mediów wynika, że podejrzany udusił Lisę, bo ta niegrzecznie odpowiedziała na jego pytanie. Pojawiają się też doniesienia, że 35-latek bezprawnie zajął opuszczony garaż i obawiał się, że dziewczynka, która go zauważyła, mogła wyjawić jego tajemnicę i musiałby opuścić czyjąś własność. Według niektórych mediów dziewczynka mogła zostać zgwałcona. Służby jednak nie podają żadnych szczegółów dotyczących śledztwa.

Ojciec podejrzanego, również Michaił T. (65 l.) przyznał w rozmowie z telewizją Saratow 24, że jego syn powinien zostać jak najsurowiej ukarany. 65-latek domaga się kary śmierci. Mężczyzna powiedział, że 35-latek od dzieciństwa miał skłonności przestępcze. 65-latek podkreślił też, że areszt nie da żadnego pozytywnego skutku. – Od najmłodszych lat był złodziejem – mówił.

Słowa 65-latka niejako potwierdzają badania psychologiczne jego syna. Wynika z nich, że mężczyzna wszystko rozumie, ale z drugiej strony pociągają go przestępstwa – powiedział w wywiadzie dla Moskwy zastępca szefa Federalnej Służby Penitencjarnej Walery Maksimenko.

“Ludzie żądni krwi”

Zbrodnia poruszyła Rosjan. Mieszkańcy Saratowa opublikowali w internecie kilka petycji o przywrócenie kary śmierci. Władze lokalne obiecują wzmocnienie bezpieczeństwa dróg do wszystkich szkół. Dla każdego z uczniów ma zostać stworzona trasa ze szkoły do domu, której nie można opuścić bez pisemnego powiadomienia i wyjaśnienia przez rodziców – podał Kommersant. Burmistrz Saratowa ogłosił nawet zamiar wyburzenia garaży.

Żądny zemsty tłum wyszedł na ulicę i domagał się, by podejrzany 35-latek został oddany w ich ręce. Mieszkańcy Saratowa wyrazili również niezadowolenie z pracy policji. Służby obawiały się, że może dojść do linczu. Dlatego też zdecydowano się na przebranie mężczyzny w policyjny mundur, by mógł niepostrzeżenie przejść obok rozwścieczonego tłumu.

Ostatnie pożegnanie 9-latki

Matka dziewczynki zamieściła w sieci wideo, w którym podziękowała wszystkim za pomoc przy poszukiwaniach córki. Elena przyznała, że Saratów, jak i cała Rosja, są pełni bardzo życzliwych i niezawodnych ludzi. – Niech Bóg sprawi, żeby to się nigdy więcej nie powtórzyło. Nie życzyłabym tego nawet wrogowi – wyznała. – Sprawmy, by droga dzieci do szkoły była bezpieczna, to jest bardzo ważne – dodała.

Ostatnie pożegnanie Lisy zgromadziło tłumy. Kwiatów i maskotek było tak wiele, że musiały zostać zabrane ciężarówką na cmentarz.

(Źródło: rosyjskie media)