Widok rozdzierający serce. Tak lata po śmierci wygląda grób Wodeckiego, zdjęcia wywołują ciarki

bty

Widok rozdzierający serce. Tak lata po śmierci wygląda grób Wodeckiego, 7 wywołujących ciarki zdjęć

Zbigniew Wodecki na zawsze pozostanie w sercach Polaków jako jeden z najwspanialszych multiinstrumentalistów i wokalistów. Urodzony 6 maja 1950 w Godowie, grał na skrzypcach, trąbce i fortepianie. Znany jest z hitów takich jak “Lubię wracać tam, gdzie byłem”, “Zacznij od Bacha” czy “Dziewczyna z konwaliami”. Od najmłodszych lat wiedział, że swoje życie poświęci muzyce.

Tak właśnie się stało – wychowany przez ojca trębacza miał solidny grunt pod karierę muzyczną. Podbił serca tysięcy nie tylko niekwestionowanym talentem, ale także powalającą charyzmą. Dwa lata po śmierci jego grób jest żywym testamentem tego, że Zbigniew Wodecki jest wciąż bliski sercom Polaków. 

Artysta zmarł dwa lata temu, pozostając w stanie śpiączki farmakologicznej po operacji serca, która miała być prostym, bezpiecznym zabiegiem. Jego śmierć wstrząsnęła zarówno rodziną, jak i światem muzycznym. 

Pochowany został na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie – mieście, w którym poniekąd zaczęła się jego przygoda z muzyką. To właśnie tam po raz pierwszy usłyszał hejnał mariacki i uświadomił sobie, że sam chciałby go kiedyś zagrać. Teraz spoczywa w miejscu, które rozbudziło w jego sercu pasję do muzyki.

Jego grób mimo upływu czasu wciąż nosi ślady ciągłej troski, jaką otaczają go najbliżsi oraz sympatycy muzyka. Wciąż widać na nim świeże kwiaty, znicze płoną każdego dnia – niezależnie od tego, czy akurat zbliża się Święto Zmarłych, czy też nie. Na skromnym, kamiennym nagrobku można też zobaczyć wiele przedmiotów pozostawionych przez fanów.

Widnieje tam między innymi ogromna podobizna Zbigniewa Wodeckiego oraz kilka tabliczek z tekstami ulubionych piosenek artysty. Można znaleźć też zdjęcia publikowane w magazynach. Niektóre z nich noszą też osobiste dedykacje od ludzi, którym muzyka Zbigniewa Wodeckiego pomogła przetrwać trudne życiowe chwile.

Pośród niezliczonych bukietów kwiatów można też zobaczyć wielką, czarno-białą fotografię artysty, który nawet dwa lata po śmierci uśmiecha się do tych, którzy postanowili odwiedzić go na cmentarzu. 

Pikio.pl