Tu rozegrała się tragedia Dawidka. Na mapie widać wszystko jak na dłoni

Na Mazowszu trwają poszukiwania Dawida Żukowskiego. Chłopiec był po raz ostatni widziany z ojcem Pawłem Ż. 10 lipca, a więc w dniu zaginięcia widziała ich sąsiadka jego rodziców. Rodzina mieszkała w Grodzisku Mazowieckim. To właśnie w tym mieście 31-latek rzucił się pod pociąg. Miał to zrobić na dworcu, samochód zostawił jednak na oddalonym o 3 km osiedlu. Czy trasę do stacji pokonał pieszo? Czy towarzyszył mu Dawidek? Czy na mapie znajdują się miejsca, w których mógł ukryć synka?

Paweł Ż. miał 10 lipca odwieźć 5-letniego Dawida do Warszawy i przekazać matce. Zawiadomienie o zaginięciu chłopca zgłoszono około północy. Miesiąc wcześniej kobieta wyprowadziła się z domu rodzinnego męża w Grodzisku Mazowieckim. RMF24 ustalił, że przed kilkoma dniami jej pełnomocnik poinformował prokuraturę o tym, iż Paweł Ż. stosował przemoc wobec jego klientki. 9 lipca zawiadomienie wpłynęło na policję. Zaginienie Dawida zgłoszono około północy

12 lipca, a więc w drugiej dobie poszukiwań chłopca Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji powiedział, że Dawidka szukają także policjanci z Grodziska Mazowieckiego, Komendy Głównej oraz Garnizonu Stołecznego, wojsko obrony terytorialnej, państwową straż pożarną, ochotniczą straż pożarną i podmioty społeczne. 

– Tylko wczoraj przeszukaliśmy teren około tysiąca hektarów. Dziś te działania są kontynuowane. Skupiamy się na dwóch miejscach: terenie od pozostawionego pojazdu do miejsca, w którym ojciec chłopca popełnił samobójstwo, a drugi obszar to obszar autostrady, który dziś będzie przez nas sprawdzany – wyjaśnił Marczak. Chodzi o fragment autostrady A2 na odcinku Warszawa – Grodzisk Mazowiecki.

Do tragedii doszło 10 lipca. Paweł Ż. był po raz ostatni widziany przez sąsiadki jego rodziców w Grodzisku Mazowieckim. Jedna powiedziała PAP, że razem z Dawidkiem pukali do drzwi dziadków chłopca, ale chyba nikt im nie otworzył. Inna twierdziła, że 32-latek odebrał późnym popołudniem synka od rodziców. 

Paweł Ż. rzucił się pod pociąg. Sąsiedzi wstrząśnięci

Policja przekazała, że mężczyzna zabrał Dawida z domu około godziny 17. Cztery godziny później stróże prawa otrzymali zgłoszenie o potrąconym przez pociąg człowieku. Do zdarzenia doszło na dworcu w Grodzisku Mazowieckim ul. 1 Maja, ale ciało zostało przeciągnięte przez kilkaset metrów. Okazało się, że ofiarą jest Paweł Ż. 

Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna popełnił samobójstwo. Taką informację przekazał Fakt24 prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Sąsiedzi są wstrząśnięci dramatem rodziny. W rozmowie z PAP podkreślali, że wyglądali z żoną na bardzo zgodnych, a Paweł Ż. sprawiał wrażenie troskliwego ojca. Był bardzo przywiązany do Dawida. Rodzina mężczyzny pochodzi z Kazachstanu. Ich sąsiadka przekazała, że są repatriantami. Mieszkają w Polsce od okołu 20 lat.

Paweł Ż. chciał się zemścić?

Czy Paweł Ż. mógł wyrządzić krzywdę synkowi? Takiej możliwości nie wykluczył dr Jerzy Pobocha, który w rozmowie z Fakt24 postawił hipotezę, że ojciec mógł chcieć zemścić się na matce chłopca. Zaznaczył jednak, że ma nadzieję, iż 5-latek odnajdzie się cały i zdrowy.

Policja dowiedziała się o zaginięciu Dawida Żukowskiego około północy i natychmiast rozpoczęła poszukiwania. W akcji uczestniczą funkcjonariusze z Wydziału Poszukiwań Celowych Komendy Głównej Policji oraz psy tropiące. W operacji wykorzystują m.in. drony i śmigłowiec KGP z kamerą termowizyjną.

Szarą Skodą Fabię o nr rejestracyjnym WGM 01K9 odnaleziono na osiedle Łąki, w odległości 3 km od miejsca tragedii. To właśnie tym pojazdem podróżował zmarły Paweł Ż. Policja poinformowała, że mógł poruszać się między Okęciem a Grodziskiem Mazowieckim. Czy gdzieś na tym terenie ukrył synka?

W chwili zaginięcia Dawid Żukowski był ubrany w szaroniebieską bluzę dresową, niebieskie jeansy oraz niebieskie trampki z obrazkami Zygzaka McQueena. Wszelkie informacje, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca przebywania chłopca należy przekazywać policji w Grodzisku Mazowieckim pod tel. 22 755 60 10 (-11,-12,-13). Można również kontaktować się z dyżurnym numeru 112.

Funkcjonariusze zaapelowali, „aby osoby, które jeszcze tego nie zrobiły przejrzały kamerki samochodowe, zwłaszcza jeżeli w godzinach między 17 a 21 poruszały się na odcinku od Grodziska do Warszawy Okęcia, bądź też w samym Grodzisku” i skontaktowały się z policją.

(Źródło: PAP, RMF24)