Trwoga po wyborach! Jasnowidz zobaczył to w niedzielę. Kaczyński powinien się bać!

Najsłynniejszy polski jasnowidz, Krzysztof Jackowski, podzielił się z nami napawającą trwogą wizją, którą miał w niedzielę 13 października. W dniu wyborów parlamentarnych pokusił się o swoją ocenę (oczywiście w nieco profetycznym ujęciu) tego, co wydarzy się w trakcie najbliższych czterech lat w Polsce i na świecie. Jest się czego bać. Najbardziej zatrwożyć się powinien Jarosław Kaczyński. Słowa, na które pozwolił sobie jasnowidz Człuchowa to ewidentnie zła wróżba. I to nie tylko polityczna, i nie tylko dla prezesa PiS. Jeszcze w marcu bowiem Krzysztof Jackowski przewidywał coś strasznego, co ziszcza się na naszych oczach. A to ponoć dopiero początek grozy. Jeśli wierzyć jasnowidzowi, świat czeka niezła zawierucha…

Co z Kaczyńskim po wyborach?

W niedzielne popołudnie Krzysztof Jackowski wykonał dla nas wizję związaną z wyborami parlamentarnymi. Jasnowidz z Człuchowa długo medytował, by precyzyjnie określić daty, które – w jego ocenie – będą przełomowe w najbliższej kadencji Sejmu i Senatu. Ta cezura ma nastąpić za dwa lata.

– W połowie kadencji Kaczyński zniknie – powiedział nam Krzysztof Jackowski. Poprosiliśmy go o doprecyzowanie tej wizji. – To będzie specyficzna abdykacja. Widzę, jak usuwa się na bok, los sprawi, że zaniknie… – dodał jasnowidz.

Rząd w najbliższych czterech latach. Koalicja z PSL/Kukizem

– To nie będą typowe rządy – zaczyna Krzysztof Jackowski, zapytany wcześniej o to, jak można określić sposób sprawowania władzy przez tych, którzy wygrają w wyborach parlamentarnych 2019. – Władza będzie ostrożna. Nie będą chciała popełniać błędów z poprzedniej kadencji. Rządzić będą spokojnie, rozważnie, ale twardo. I to nie przysporzy im przyjaciół i wrogów – precyzuje jasnowidz. I teraz najciekawsze: – Widzę koalicję. Po dwóch latach musi się coś takiego stać, co zmieni u rządzących nastawienie do PSL oraz Kukiza lub odwrotnie. I to się stanie za równo dwa lata – mówi Krzysztof Jackowski.

Przełom w służbie zdrowia

Jackowski mówi też o reformach, które podejmie rząd. – Najciekawsza inicjatywa będzie dotyczyła służby zdrowia. To będzie przełom w sensie finansowania i organizacji. Uwaga, ta reforma się powiedzie – mówi jasnowidz. – Gorzej będzie z pacyfikowaniem niezadowolenia różnych grup społecznych. Tu widzę zarówno środowisko nauczycieli, jak i przedstawicieli świat finansów. Widzę duży sprzeciw zagraniczych korporacji, zwłaszcza z sektora finansowego – dodaje Krzysztof Jackowski.

Trafna wizja ws. Kurdów. Zgadza się miejsce i data

Co ciekawe, najbliższe dwulecie w polskiej polityce, ma być też silnie związane z wydarzeniami na świecie. I tu Krzysztof Jackowski podkreślał, że chodzi o jego trafną wizję z marca tego roku, gdy przewidział, że na jesieni wybuchnie konflikt na Bliskim Wschodzie. Konflikt ten – według słów Jackowskiego z marca – miał poróżnić dotychczasowych sojuszników z NATO. – Konflikt między Turcją a USA wydarzy się, bo wcześniej stanie się jakaś masakra – mówił jasnowidz z Człuchowa w marcu 2019 roku na swoim blogu w serwisie Youtube. – Na pewno moment konfliktu Turcja-USA będzie zapowiedzią i preludium do czegoś o wiele gorszego, co się zacznie dziać na Bliskim Wschodzie. Wydarzy się jakaś masakra. Będzie się mówiło o słowie „masakra” – powtarzał Jackowski.

No cóż, trudno tu mówić o jakimś “przestrzeleniu”, czy o mglistej wizji. Jackowski precyzyjnie określił, kto i dlaczego będzie w konflikcie. Tak się stało, jak przewidywał. Po ataku Turcji na pozycje kurdyjskie w Syrii, Stany Zjednoczone (które również zaangażowały się w wojnę domową w Syrii) są w kropce. Dotąd, Biały Dom i Kurdowie mieli wspólnych wrogów w postaci bojowników i terrorystów z ISIS oraz poniekąd w oskarżanym o zbrodnie przeciwko ludzkości prezydencie Syrii Baszszarze al-Asadzie (choć niedawno Kurdowie zawarli z nim i z Rosją porozumienie). Teraz wojska USA nie do końca są sojusznikami Turcji w Syrii. Strony nie walczą ze sobą, ale sytuacja jest napięta. Świat mówi, że Kurdowie są w fatalnej sytuacji, bo Amerykanie mają związane ręce i nie mogą ich bronić, gdy spadają na nich bomby. Departament Obrony USA poinformował, że wojska amerykańskie w północnej Syrii znalazły się w tym tygodniu pod ostrzałem artyleryjskim tureckiej armii. Sytuacja jest poważna.