Tragedia w termach. Zwłoki 40-latka w beczce z wodą siarkową

Na jednym z basenów termalnych w Chochołowie na Podhalu, tuż przed zamknięciem obiektu jeden z klientów natknął się na zwłoki 40-letniego mężczyzny w beczce z wodą siarkową. Do akcji wkroczyli ratownicy medyczni, jednak na ratunek było już za późno. Na miejsce wezwano policjantów i prokuratora.

Zdarzenie miało miejsce tuż po godz. 21, na terenie jednego z basenów termalnych. Jeden z gości przebywających na terenie obiektu chciał skorzystać z beczki z wodą siarkową, która znajdowała się na zewnątrz. Wtedy dostrzegł mężczyznę nie dającego oznak życia. Świadek wezwał na pomoc ratowników, którzy natychmiast próbowali reanimować 40-latka. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia.  

Jak dowiedział się Fakt24, 40-latek przebywał w beczce z zimną wodą zaledwie zaledwie kilka minut. Prawdopodobnie chwilę wcześniej uczestniczył w seansie w saunarium.

Zmarły mężczyzna to 40-letni mieszkaniec woj. mazowieckiego, który prawdopodobnie przyjechał na Podhale na urlop. Na razie nie wiadomo, jaka była przyczyna śmierci mężczyzny. – Ciało mężczyzny zostało zabezpieczone do sekcji zwłok – informuje Dorota Garbacz z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu w rozmowie z Fakt24. Policjanci wstępnie wykluczyli, że ktoś mógł przyczynić się do śmierci 40-latka.

– Nasi ratownicy stale nadzorują ten obszar. Dzięki temu reanimacja została podjęta niemal natychmiast. Niestety nie przyniosła skutku – informuje Bartłomiej Gil, przedstawiciel basenów termalnych w Chochołowie w rozmowie z Fakt24. Przedstawiciele term w Chochołowie podkreślają, że pomoc została udzielona z zachowaniem wszelkich procedur.