To była najlepsza plotka ostatnich tygodni. Wreszcie zabrał głos

Przemysław Kossakowski wreszcie zabrał głos w sprawie “Big Brothera”
To była nasza ulubiona plotka ostatnich tygodni!

Powrót “Big Brothera”, pierwszego formatu reality show w Polsce, wywołał wielkie emocje. Mimo tego, że do gwiazd i ich życia prywatnego mamy codzienny dostęp przez ich social media, ludziom spodobał się pomysł na zamknięcie obcych sobie osób w domu z kamerami. Od razu zaczęły się spekulacje, kto mógłby być w środku, czy może “zwykli ludzie”, czy jednak celebryci.

Na giełdzie nazwisk pojawiło się kilkoro pół- i ćwierćcelebrytów, ale to, które nas najbardziej zainteresowało, to Przemek Kossakowski!

Pojawiła się plotka, że poprowadzi nową edycję. To było o tyle zabawne, że jego aktualna partnerka – Martyna Wojciechowska – lata temu była gospodynią pierwszej edycji. Historia polskiego show-biznesu pięknie zatoczyłaby koło. Niestety, sam zainteresowany uciął te spekulacje.

View this post on Instagram

Finał konkursu „Jaka jest twoja historia?” a raczej tej jego części, w której nagrodą była sesja tatuażu w @primitivetattoo_poland , ze mną do towarzystwa, w pakiecie. Laureatem został Bartek, który ujął kapitułę konkursu lapidarną a jednocześnie elegancką i klarowną formą przedstawienia historii swojej pasji i powołania. Ośmioletni Barek zapragnął mianowicie zostać kucharzem a Bartek dzisiejszy jest szefem kuchni. Bartek imponuje konsekwencją w jakiej przeprowadził swoje życie. Ja kiedy miałem osiem lat chciałem być śmieciarzem. Śmieciarze szalenie mi imponowali, bo jeździli na stopniach smieciarek i to w moim niedorosłym spojrzeniu było pociągające, gdyż było inne i odrębne od wszystkiego dookoła. Wszyscy jeździli w samochodach a oni, ci buntownicy w kombinezonach na zewnątrz i to było piękne. Minęły lata i jak wiadomo nie zostałem śmieciarzem. Jestem tym kim jestem i codziennie rano zastanawiam się, co w moim życiu poszło nie tak. Ale wracając do historii Bartka. Jak można było się spodziewać na jednej sesji się nie skończy. Znam to z doświadczenia. Karolina jest artystką, a jak wiadomo artysta nie kontroluje natchnienia to natchnienie kontroluje artystę. Też kiedyś wpadłem do niej na jedną sesję, to było półtora roku temu i nadal nikt z nas nie wie, kiedy i jak to wszystko się skończy. Obserwowałem Bartka w schizofrenicznym pomieszaniu. Ja wiem, jakie to dotkliwe (szczególnie żebra i okolice sutków) i świadomość tego każe mi Bartkowi współczuć, jednak też przez to właśnie czuję jakiś rodzaj wstydliwej satysfakcji, bo ja jestem już po, a on, dopiero zaczyna podróż po osobistym świecie bólu… Bartek trzymaj się, jestem z Tobą. Ale w bezpiecznej odległości. 😉 Ps. A, jeszcze jedno, chciałbym, na wypadek gdyby to kogoś, prócz psa ze złamaną nogą, interesowało, zdementować pogłoski jakobym miał poprowadzić Big Brothera…

A post shared by Przemyslaw Kossakowski (@przekossakowski) on

Ps. A, jeszcze jedno, chciałbym, na wypadek gdyby to kogoś, prócz psa ze złamaną nogą, interesowało, zdementować pogłoski jakobym miał poprowadzić Big Brothera… – dodał na koniec długiego wpisu zupełnie na inny temat na swoim instagramowym profilu.

No cóż, trzeba przyznać, że nie jesteśmy zaskoczeni, ale na pewno troszkę rozczarowani…