Przybylska skończyłaby 40 lat. Przed śmiercią zdążyła spełnić największe marzenie

Anna Przybylska to jedna z najbardziej lubianych polskich aktorek. Swoim szczerym uśmiechem i pogodnym usposobieniem zyskała całe rzesze fanów. Niestety, nie ma jej już wśród nas. W wyniku choroby nowotworowej zmarła 5 października 2014 roku.

Gdyby żyła, wczoraj obchodziłaby swoje 40.urodziny.

Największe marzenia Ani

Anna Przybylska wczoraj obchodziłaby swoje 40. urodziny. Niestety, zachorowała na bardzo ciężki nowotwór. Odeszła bardzo młodo, bo wieku 36 lat. W tym krótkim czasie zdążyła jednak zdobyć serca tłumów i spełnić kilka swoich marzeń, w tym jedno naprawdę ważne – założenie dużej, szczęśliwej rodziny.

Tata Ani zmarł, gdy miała jeszcze „naście” lat. Dlatego potrzeba zbudowania pełnego, wymarzonego domu towarzyszyła jej od wczesnych lat.Pragnienie to udało jej się zrealizować wraz z Jarosławem Bieniukiem. Para w 2002 roku po raz pierwszy została rodzicami. Na świecie pojawiła się ich córeczka – Oliwia. Już 4 lata później urodził im się synek – Szymon, a w 2011 roku pojawił się Jan.

Moja najpiękniejsza rola

Ania w jednym z wywiadów dla czasopisma „Viva” szczerze wyznała, że jej rodzina to najpiękniejsze, co spotkało ją w całym życiu.

Uważam, że wiele w życiu osiągnęłam. I mam tu na myśli moją rodzinę, moją najpiękniejszą rolę, jaką do tej pory zagrałam. Nigdy to, co stworzyłam zawodowo, nie dorówna temu, że jestem dumną matką trójki dzieci i że to są takie kochane dzieciaki

Każdy z jej otoczenia doskonale wiedział, że to rodzina jest dla niej wszystkim i że to dla niej jest gotowa poświęcić wszystko. Jej największe spełnienie przyszło w roli matki, partnerki i gospodyni domowej.

Miała też inne marzenia

Chciała wciąż grać. Jedną z ról, które pragnęła jeszcze zagrać, była ta o zagraniu za kilka lat zmęczonej życiem i brzydkiej kobiety. W swoim ostatnim wywiadzie dla tego samego czasopisma w 2014 roku powiedziała:

Głęboko w to wierzę, że jeszcze wiele ciekawych rzeczy przede mną i że uda mi się je zrealizować. Z niecierpliwością czekam na te wielkie role, które przyjdą, gdy się zmieni moje emploi, zejdę z piedestału seksbomby oraz matki Polki i będę mogła zagrać steraną życiem, zmęczoną, brzydką kobietę. Wiem, że taki czas nadejdzie. I wcale mnie to nie boli

A oto największe marzenie Ani

Właśnie tak wygląda teraz rodzina Anny Przybylskiej.Jarosław Bieniuk co jakiś czas dzieli się takimi fotografiami na Instagramie. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia również to zrobił.

View this post on Instagram

Wesołych Świąt Kochani💫 🎄🎅🏻

A post shared by Jaroslaw Bieniuk (@jaretpalmer) on