Potworny finał urodzinowej imprezy. Zabiła kochanka matki

Magdalena K. (21 l.) resztę swojego życia może spędzić za kratami. Młoda kobieta odpowie przed sądem za zabójstwo partnera matki. Podczas kłótni z Andrzejem P. (†38 l.) chwyciła za nóż i wbiła go ofierze w okolice serca.

21-latka z Kalisza (woj. wielkopolskie) ma małego synka Stasia. Przez to, co się wydarzyło, może już nigdy nie zobaczyć dziecka. Horror rozegrał się w mieszkaniu matki Magdaleny K. Agnieszka K. (42 l.), Andrzej P. (†38 l.) i dwójka młodszych dzieci kobiety wprowadzili się tam kilka miesięcy temu.

– Powiem wprost, jest to rodzina patologiczna. Awanturowali się nawet w nocy. Raz chciałam tam pójść, poprosić, by byli ciszej. Jednak widząc ich pod wpływem alkoholu zrezygnowałam w obawie o swoje bezpieczeństwo. Chciałam powiadomić opiekę społeczną, ale nie zdążyłam – wspomina sąsiadka, Agnieszka Rakowiecka.

2 listopada Agnieszka K. zorganizowała w mieszkaniu swoje urodziny. W trakcie zakrapianej alkoholem imprezy córka 42-latki pokłóciła się z jej partnerem. Zaczęli się szarpać. Nie jest jasne, o co poszło.

– Pomiędzy 38-letnim mężczyzną a 21-letnią kobietą doszło do nieporozumienia, które przerodziło się w kłótnię, szarpaninę, a następnie 21-latka zadała mężczyźnie uderzenie za pomocą ostrego narzędzia w okolice klatki piersiowej, które doprowadziło do zgonu 38-latka – mówi Maciej Meler z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. 

Wściekła Magda chwyciła nóż o niemal 20-centymetrowym ostrzu i wbiła go Andrzejowi P. w okolice serca. Cios okazał się śmiertelny. Podobno 21-latka nie akceptowała związku matki z młodszym mężczyzną. – Ona chyba za nim nie przepadała. Jednak jej matka ma prawo spotykać się z kim chce. To, że się kogoś nie lubi, nie jest powodem do morderstwa. Tak sobie myślę, że alkohol zrobił swoje – dodaje sąsiadka. Magda po zbrodni przez kilka godzin ukrywała się przed policją. Po zatrzymaniu usłyszała zarzut zabójstwa, do którego się nie przyznała.