Piorun znów uderzył w grupę turystów w górach. Zbagatelizowali ostrzeżenie

– Grupa słowackich turystów w Tatrach Niskich została porażona piorunem – poinformowała w środę wieczorem Horska Zachranna Sluzba (HZS). U jednej osoby doszło do zatrzymania krążenia krwi. 

W środę po południu w grupę turystów, którzy pomimo ostrzeżenia o burzy udali się w góry, uderzył piorun. Do zdarzenia doszło w pobliżu szczytu Jałowiecki Przysłop.

Jak poinformowała Horska Zachranna Sluzba, u jednej osoby doszło do zatrzymania krążenia krwi. Mężczyzna został reanimowany przez pozostałych turystów. Ratownicy przetransportowali go drogą lotniczą do szpitala w Bańskiej Bystrzycy. Mężczyzna doznał oparzeń ramion, klatki piersiowej, brzucha i nóg. Trzech innych turystów doznało oparzeń kończyn dolnych.

Burze w Tatrach
W miniony czwartek po południu nad Tatry nadciągnęła gwałtowna burza. Według TOPR rażenia głównie nastąpiły w okolicach kopuły szczytowej Giewontu, ale także na Czerwonych Wierchach. Tam ranny został obywatel portugalski, który w stanie poważnym, ale stabilnym trafił do szpitala. W wyniku gwałtownych wyładowań atmosferycznych zmarły cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Po słowackiej stronie gór zginął czeski turysta.

W akcji ratunkowej, którą koordynowało Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, uczestniczyło pięć śmigłowców w tym cztery LPR i jedna maszyna TOPR, 13 karetek, 22 zastępy PSP i OSP, łącznie niemal 80 strażaków oraz Straż Parku. Działania wspierała również policja, straż graniczna i zakopiańska straż miejska.

RadioZET.pl/novinky.cz/PAP