Nowy podatek po wyborach? Zapłaci prawie każdy Polak

Otyłość stała się poważnym problemem w Polsce. Dotyczy dorosłych, młodzieży, a nawet małych dzieci. Lekarze i dietetycy zgadzają się w ocenie, że to wina cukru, którego jemy coraz więcej i jest coraz łatwiej dostępny. Dlatego apelują do władz o podjęcie konkretnych działań i coraz śmielej mówią o podatku od cukru. Należy go wprowadzić, by powstrzymać tę plagę.

W 2018 roku przeciętny Polak zjadł 51 kilogramów cukru. To przerażająca wręcz ilość. Zwłaszcza, że jeszcze w 2015 r. było to 40,5 kilogramów. Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna” w ostatnim raporcie Narodowego Funduszu Zdrowia szacowano, że już 1,4 tys. zgonów rocznie spowodowanych jest przez nadmierne spożycie napojów słodzonych cukrem. NFZ spodziewa się, że przez plagę otyłości do 2025 r. będzie:

– o 941 tys. więcej pacjentów z cukrzycą,



– o 349 tys. więcej pacjentów z nadciśnieniem

– o 146 tys. więcej pacjentów ze zwyrodnieniem stawu kolanowego.

Koszty leczenia chorób, które będą spowodowane nadmierną wagą do 2025 r. zwiększą się nawet o miliard złotych!

Główny inspektor sanitarny, Jarosław Pinkas, podkreśla w rozmowie z gazetą, że powstał dokument, który może być podstawą dla wprowadzenia podatku. Ma on poparcie ze strony krajowego konsultanta ds. zdrowia publicznego.

– Chcemy go zaprezentować rządowi dopiero po wyborach. Obecny czas nie sprzyja wprowadzaniu takich rozwiązań. Mówimy o podatku, mimo że mamy osiągnąć efekt zdrowotny, a nie fiskalny – mówi Pinkas w rozmowie z „DGP”.

Inspektor podkreśla, że idealnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie podatku od wszystkich niezdrowych produktów żywnościowych, ale na razie trzeba skupić się na epidemii cukru. Nie wypowiada się na temat tego, jak ten podatek miałby wyglądać, bo jak sam podkreśla, działka fiskalna nie należy do jego kompetencji. Obawy i troski urzędnika podziela dietetyk kliniczna mgr Hanna Stolińska-Fiedorowicz.

– Uzależniliśmy się od cukru i trzeba się wreszcie z tym rozprawić. Nie jest on już tylko źródłem energii. Stał się jak narkotyk. To dlatego, że jest wszechobecny. Jest dodawany nawet do zdrowych produktów, np. mlecznych. Gdybyśmy usunęli ze sklepów towary z dodatkiem cukru, prawie nic by nie zostało – mówi dietetyk.

Pomysł wprowadzenia podatku od cukru w Polsce wraca regularnie. Już pięć lat temu ministerstwo finansów zastanawiało się jak opodatkować słodkie napoje gazowane. Na pewno nie bylibyśmy pierwszym państwem, które to robi. Danina od cukru pojawiła się już w 25 krajach, m.in. Wielkiej Brytanii i na Węgrzech. 

(Źródło: Dziennik Gazeta Prawna)