Młodzi ludzie zginęli w potwornym wypadku. Do bliskich trafiły zdjęcia zmasakrowanych ciał

W makabrycznym wypadku samochodowym w Miradzu koło Strzelna (woj. kujawsko-pomorskie) zginęły cztery młode osoby. Na prostym odcinku szosy samochód uderzył w drzewo. Autem marki Audi podróżowały osoby w wieku 25, 20, 18 i 17 lat. Wszyscy zginęli na miejscu. Jak donosi portal pomorska.pl, po wypadku bliscy i znajomi ofiar otrzymali przez komunikator internetowy zdjęcia zmasakrowanych ciał.

Do tragicznego wypadku doszło 11 sierpnia na drodze powiatowej nr 224 przebiegającej przez leśny teren pomiędzy Strzelnem i Wójcinem. Na prostym odcinku szosy samochód uderzył w drzewo.

Samochód marki Audi prowadził 20-latek z Inowrocławia. Razem z nim podróżowała 18-letnia kobieta oraz dwaj pasażerowie w wieku 25 i 17 lat. 

Jak donosi portal pomorska.pl, po tragedii ktoś włamał się na konto facebookowe jednej z ofiar i wysyłał rodzinie prywatne zdjęcia zabitego. Potem bliscy i znajomi zmarłych otrzymali przez komunikator internetowy zdjęcia zmasakrowanych ciał.

– Wraz z rodziną zmarłych dwóch nastolatków w tym wypadku otrzymaliśmy poprzez komunikator Messenger zdjęcia, które nie powinny wyjść na światło dzienne – powiedziała w rozmowie z portalem jedna z osób bliskich ofiar wypadku. – Na jednym widać ciało w bagażniku i jak się dobrze przypatrzyć, można dostrzec też głowę kolejnej z ofiar. Na innej fotografii z kolei widać zwłoki leżące na workach, gdy policja prowadzi swoje czynności – dodaje.

Według rozmówcy portalu pomorska.pl, zanim bliscy otrzymali szokujące fotografie ktoś włamał się na konto facebookowe innego mężczyzny zmarłego w tym samym wypadku i wysyłał znajomym prywatne zdjęcia ofiary. Dodał również skandaliczny komentarz: „dobrze się stało, że zginął…”.

Rodzina jednej z ofiar w najbliższych dniach zamierza zawiadomić organy ścigania w sprawie udostępniania szokujących zdjęć z miejsca wypadku.

– Na razie nie otrzymaliśmy zawiadomienia w tej sprawie. Informacja o wycieku zdjęć ofiar pojawiła się wczoraj w mediach. Będziemy to weryfikowali. Jeśli nie wpłynie do nas oficjalne zawiadomienie, to podejmiemy działania z urzędu. Będziemy wyjaśniać, kto i z jakiego powodu wszedł w posiadanie tych zdjęć – poinformowała w rozmowie z Fakt24.pl prok. Anna Jackowska, zastępca prokuratora rejonowego w Mogilnie.

Aktualnie prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie samego wypadku, w którym zginęli młodzi ludzie. 

– Czekamy na wyniki sekcji zwłok ofiar. Może to potrwać około miesiąca. Zlecono również wykonanie badań toksykologicznych na zawartość alkoholu i innych środków psychoaktywnych – dodaje prok. Anna Jackowska.

(Źródło: pomorska.pl, Fakt24.pl)