Matki na imprezie, dzieci w domu. Jedno płakało na parapecie

Zarzuty narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu usłyszały dwie mieszkanki Kozienic, które zostawiły dzieci bez opieki i wyszły na zakrapianą alkoholem imprezę. Jedno z dzieci wyszło na parapet okna i z płaczem wołało matkę.

Jak poinformowała w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Beata Galas, wobec kobiet zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. – Mają obowiązek meldowania się co dwa dni w miejscowej komendzie policji – powiedziała rzeczniczka.

Obie matki do czasu zakończenia postępowania są też zobowiązane do powstrzymywania się od nadużywania alkoholu.

Dzieci w domu, matki na imprezie

Do zdarzenia doszło kilka dni temu w Kozienicach. Mieszkańców jednego z bloków obudził krzyk małego dziecka wołającego matkę. Gdy jeden z lokatorów wyszedł na balkon, zobaczył na parapecie sąsiedniego bloku stojącą dziewczynkę, która płakała i wołała mamę.

Za namową wezwanych na miejsce policjantów sześciolatka wróciła do mieszkania, gdzie była jeszcze dwójka małych dzieci (3 i 4 lata). Jak się okazało, ich matki, będące siostrami, kobiety w wieku 23 i 25 lat, wybrały się na nocną imprezę, zostawiając swoje dzieci bez opieki. Jak relacjonuje policja, kobiety zostały zatrzymane, gdy pijane wracały do domu.

Grozi im więzienie

Wynik badania na zawartość alkoholu w organizmie 25-latki wykazał niemal 2 promile, natomiast u 23-latki stwierdzono ponad 2 promile.

Kobietom grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.