Krzysztof Jackowski miał wizję związaną z zaginięciem 5-letniego Dawidka

Kolejny dzień policja i śledczy nie mogą znaleźć 5-letniego Dawida Żukowskiego. Po raz ostatni chłopiec był widziany w towarzystwie swojego ojca, 10 lipca, w środę.

Krzysztof Jackowski o zaginięciu Dawidka wypowiedział się na łamach Super Expressu.

Ojciec 5-latka zabrał go z domu jego dziadków. Miał go odwieźć do matki. Gdy tak się nie stało, kobieta zawiadomiła policję. Najnowsze informacje w tej sprawie nie są pocieszające. Okazało się bowiem, że przed odebraniem sobie życia, 32-latek napisał do żony SMS-a o treści: „Już nigdy nie zobaczysz syna”. To sygnał, że mogło dojść do najgorszego… 

„Wynik wstępnych ustaleń jest przerażający. Ojciec prawdopodobnie mógł przewozić w samochodzie zwłoki” – informuje za policją „Super Express”.

Co o tym myśli jasnowidz z Człuchowa?

„Mam złe przeczucia” – powiedział SE.pl Krzysztof Jackowski pytany o sprawę zaginięcia 5-letniego Dawida.

Krzysztof Jackowski wyznał, że dokonywał wizji na temat tego dramatycznego zdarzenia. Jego zdaniem policja powinna szukać chłopca w bliskiej odległości od Grodziska Mazowieckiego. Jasnowidz wskazał także na mapie teren, który według niego jest wart sprawdzenia.

Źródło: se.pl