Horror pod podstawówką. 39-letnia Alina zabita na oczach dzieci

8 lutego przed szkołą podstawową Meadow w brytyjskim Epsom doszło do brutalnego morderstwa. Ofiara, 39-letnia Aliny Mendes, została zaatakowana na oczach swoich dzieci, które przyjechała odebrać z lekcji. Morderca napadł na nią, gdy trzymała jedno z nich na rękach. Po zadaniu kilku ciosów nożem wsiadł do samochodu i odjechał. Jak podaje “The Sunday Times” sprawcą jest były partner Mendes.

Pochodząca z Brazylii Aliny Mendes została napadnięta pod budynkiem szkoły, do której uczęszcza troje z czworga jej dzieci. Sprawca wyskoczył z samochodu i rzucił się na nią z nożem. Jak podaje “Daily Star”, 39-latka próbowała uciekać, ale była bez szans. Zabójca złapał ją i zadał kilka ciosów. Kiedy osunęła się na ziemię, wsiadł do auta i odjechał. Towarzyszył mu drugi mężczyzna.

Świadkami zdarzenia były dzieci kobiety oraz inni uczniowie i ich rodzice. Kiedy zorientowali się, co się stało, pobiegli 39-latce na ratunek. Próbowali ją reanimować, ale obrażenia okazały się śmiertelne. 

Sprawcę napaści i jego towarzysza zatrzymano dwie godziny później. Policja nie ujawniła ich personaliów. Wiadomo jedynie, że podejrzany ma około 40 lat. Drugi mężczyzna jest od niego o 10 lat starszy. Po przesłuchaniu nie postawiono mu jednak żadnych zarzutów i zwolniono z aresztu.

Według nieoficjalnych doniesień, Mendes zaatakował jej były partner, od którego uciekła przed kilkoma tygodniami. Wraz z dziećmi przeniosła się do chronionego domu dla ofiar przemocy domowej i samotnych matek w Streatham.

Kobieta była dobrze znana lokalnej społeczności m.in. dzięki pracy na rzecz miejscowego kościoła pw św. Jerzego. Proboszcz parafii opisał ją w rozmowie z “The Sun” jako “pełną życia”. – Bardzo dbała o swoje dzieci: troje chłopców i dziewczynkę, której niedawno udzielałem chrztu. Była bardzo oddana swojej rodzinie. Każdego ranka wstawała dla nich o 4 rano. Nie pracowała, wiele dla nich poświęciła – mówił ojciec Gianom.