Górniak zdradziła powody rozpadu jej związku. W tle rodzinna tragedia.

Mogłoby się wydawać, że Edyta Górniak ma wszystko, a jej życie jest usłane różami. Nic bardziej mylnego! Gwiazda nie ma szczęścia w miłości, a ostatnie miesiące były dla niej wyjątkowo trudne. Teraz w rozmowie z dziennikarzem magazynu „Viva” zdecydowała się opowiedzieć przez co w życiu przeszła oraz dlaczego rozpadł się jej ostatni związek.

Edyta Górniak jest szczęśliwą mamą 15-letniego Allana, który jest jej największą miłością i powodem do dumy. Nastolatek jest owocem miłości z gitarzystą Dariuszem K. Edyta wychowuje go samotnie. Allan nie chciał utrzymywać kontaktu z ojcem, po tym jak Dariusz został skazany za nieumyślne zabicie człowieka.

Wokalistka niewątpliwie nie ma szczęścia w miłości. W życiu spotkało ją wiele rozczarowań, ale jak sama przyznaje, jest otwarta na nowe uczucie. Teraz zdecydowała podzielić się z fanami swoimi doświadczeniami. W rozmowie z dziennikarzem magazynu „Viva” opowiedziała m.in. co sprawiło, że w pewnym momencie zaczęła wątpić w miłość.

11 lat temu Edyta Górniak rozwiodła się z Dariuszem K.

„Myślę, że moje nieudane małżeństwo bardzo mnie skrzywdziło. I rozumiem to dopiero dziś. Przestałam wierzyć, że można tworzyć dobrą i piękną rodzinność. Że dom może być naprawdę domem. Radością i bezpieczeństwem dla wszystkich, którzy siadają do kolacji. Zwątpiłam w to wszystko 11 lat temu… po rozwodzie” – powiedziała Górniak.

Po rozwodzie z Dariuszem K. gwiazda była w emocjonalnej rozsypce. Nie potrafiła poradzić sobie z tą sytuacją, zmieniła podejście do mężczyzn i poczuła, że nie będzie już w stanie nikogo pokochać. Wszystko się zmieniło w momencie, kiedy poznała Mateusza Zalewskiego. To on otworzył ją na miłość i na nowo rozbudził w niej chęć posiadania rodziny.

Związek z Mateuszem Zalewskim sprawił, że przestała wątpić w miłość

„Jak widać duszę można złamać i regeneruje się ją o wiele dłużej, niż ciało. Dopiero mój poprzedni związek zmienił moje przekonania… Po moim rozwodzie myślałam, ‘Przecież mojej mamie nie udało się pierwsze małżeństwo, mojej babci także, więc mi pewnie też się nie uda’. Dopiero niedawno zaczęłam przyglądać się swoim wcześniejszym reakcjom wobec życia domowego w partnerstwie. I było to bardzo nowe doświadczenie dla mnie. Wiem już, że uciekałam nie z wygody, lecz ze strachu, że relacja się nie uda. Rozumiem dziś, że nie możemy nie dawać sobie szansy na szczęście, rodzinność czy wzajemną troskę tylko dlatego, że ktoś kiedyś nas oszukał. Takie to proste. I trudne zarazem. Ludzie budują rakiety kosmiczne, którymi lecą na inne planety, a zaufać drugiemu człowiekowi się boją. Nie ważne jak wielkie rzeczy w życiu robimy, wobec uczuć jesteśmy zupełnie bezbronni” – wyznała.

Jej związek z Mateuszem Zalewskich nie trwał jednak długo. Okazało się, że został wystawiony przez los na trudną próbę, której nie sprostał.

Dlaczego ich związek się rozpadł?

„Nie poradziliśmy sobie oboje z tragedią utraty naszego nienarodzonego dziecka. Do tego doszedł ciężar mojego życia publicznego. Dotkliwa była dla nas też tęsknota i częste wtedy rozłąki. Chorowali na przemian także nasi rodzice. To spowodowało stres, napięcia i słowa kierowane bólem” – wytłumaczyła Edyta.

Pomimo tego, że każde z nich jest już dzisiaj w nowym związku, Edyta i Mateusz cały czas pozostają w dobrych relacjach.

„Na szczęście niedawno udało nam się spotkać i porozmawiać w pełnej życzliwości i wzajemnym zrozumieniu. Dziś każdy jest w innym momencie życia. Na pewno dużo się od siebie nauczyliśmy” – wyznała artystka.

Przypomnijmy, że dzisiaj gwiazda spotyka się z byłym piłkarzem drużyny Arka Gdynia, Tomaszem Mazurkiewiczem (38 l.). Para spędziła razem święta Wielkanocne. Edyta wraz synem Allanem odwiedziła rodzinę nowego partnera w Sopocie.