Ekshumują Woźniak-Staraka? Sprawdzają legalność pogrzebu milionera

Od pogrzebu Piotra Woźniaka-Staraka (†39 l.) minęły właśnie dwa tygodnie. Sprawa pochówku producenta wciąż jednak budzi sporo emocji. Okazuje się, że jest ona także przedmiotem zainteresowania Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w Giżycku. Jeśli okaże się, że pochówek był niezgodny z prawem, trzeba będzie przenieść grób!

Uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłego producenta zostały rozłożone na dwa dni – pierwszego odbyła się msza pożegnalna w Konstancinie Jeziornie pod Warszawą. Drugiego odbył się pogrzeb w gronie najbliższej rodziny i przyjaciół. Trumna z ciałem została złożona w specjalnie przygotowanym grobie w Fuledzie na Mazurach – rodzinnej posiadłości Staraków.

Tuż przed pogrzebem olsztyński sanepid poinformował o braku zgody na pochówek na posesji. Rodzina Staraków uznała, że skoro prawnie dopuszczony jest pochówek w katakumbach (cmentarz podziemny z korytarzami), nie musi mieć innej zgody. Pomijając fakt, czy mogiła Piotra to w ogóle katakumby, dochodzi jeszcze wątek, gdzie mogą się owe katakumby znajdować. Przepisy mówią tylko o tym, że ich usytuowanie powinno wykluczać możliwość wywierania szkodliwego wpływu na otoczenie.

W sprawie pochówku Woźniaka-Staraka Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Giżycku gromadzona jest niezbędna dokumentacja do sprawdzenia legalności pogrzebu

W sprawie pochówku Woźniaka-Staraka aktualnie gromadzona jest niezbędna dokumentacja, a Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Giżycku poddał go analizie. – Nie możemy udzielać informacji o naszych ustaleniach – usłyszeliśmy. Nie otrzymaliśmy także odpowiedzi na nasze pytania przesłane e-mailem.
Jeśli jednak inspektor stwierdzi, że doszło do nieprawidłowości, być może konieczne będzie przeniesienie grobu producenta, a co za tym idzie – ekshumacja zwłok. Decyzje powinny zapaść w najbliższych tygodniach.
Piotr Woźniak-Starak zmarł 18 sierpnia 2019 r., po tym jak wypadł z motorówki na jeziorze Kisajno. Jego ciało odnaleziono po pięciu dniach.