Do Ziemi zbliża się burza magnetyczna. Czy mamy się czego bać?

Rosyjskie laboratorium Astronomii Rentgenowskiej Słońca poinformowało o zbliżającej się do Ziemi burzy magnetycznej. Jej skutki będzie można odczuć pod koniec września. 

Burza magnetyczna stopnia G2 (średniej siły) może uderzyć w Ziemię w dniach 27-28 września. Jak podaje Sputnik Polska, 2 września odnotowano wystąpienie burzy magnetycznej stopnia G1.

https://twitter.com/SpaceWeather/status/1168267325621067776/photo/1

Burza magnetyczna niesie ze sobą negatywne oddziaływanie na życie człowieka. Wiele osób może narzekać na senność, zły nastrój i bóle głowy.

Przez wiatr słoneczny zmienia się również pole magnetyczne naszej planety. Na skutek tego możemy spodziewać się utraty zasięgu w telefonach, nawigacji GPS czy telewizji satelitarnej. Mocna burza słoneczna może wpłynąć na przeciążenia sieci, a tym samym awarie prądu.

Burza magnetyczna — co to jest?
Burza magnetyczna to nagłe i intensywne zmiany pola magnetycznego Ziemi. Zaburzenia te powodowane przez koronalne wyrzuty masy ze Słońca, powstające w czasie trwania rozbłysków, wywołują gwałtowne zmiany parametrów fizycznych wiatru słonecznego.



Te z obłoków cząstek naładowanych, które przemieszczają się w kierunku Ziemi, docierają tam przeważnie po 20-70 godzinach i natrafiają na ziemską magnetosferę. Powodują także istotne zmiany w jonosferze w czasie burzy magnetycznej, która może trwać około dwóch dni. Rozróżnia się początkową fazę dodatnią i następującą potem bardziej długotrwałą ujemną.