“Czuję, że zginę” – mówiła do mamy. Dzień później znaleziono jej związane ciało w walizce

Na kilka dni przed znalezieniem jej ciała w walizce niedaleko drogi Connecticut, Valerie Reyes mówiła swojej mamie, że obawia się o swoje życie. Nadal nie wiadomo dlaczego ktoś zamordował młodą kobietę.

Niepokój dziewczyny nasilał się

24-letnia Valerie mieszkała od jakiegoś czasu w suterenach w New Rochelle w stanie Nowy Jork. Zaczęła się jednak niepokoić, a nawet wpadać w paranoję, gdy była sama.

Boję się. Jestem paranoikiem, mamusiu. Mam napady lęku. Obawiam się, że ktoś mnie zamorduje – mówiła do swojej matki

Jak wyznała dziennikarzom Sanchez, jej córka była przerażona. Valerie było nawet ciężko rozmawiać.

Niesprecyzowany strach

Kilka dni wcześniej zerwała ze swoim chłopakiem, dlatego matka wypytywała, czy to jego się boi. Valerie zaprzeczyła.

Nie jest jasne, dlaczego dziewczyna była przestraszona. Nie wspominała bowiem, że obawia się kogoś konkretnego, a Sanchez nie udało się wyciągnąć od córki więcej informacji.

Zginięcie i poszukiwania Valerie

Od 29 stycznia rodzina nie miała kontaktu z 24-latką. Również pracownicy księgarni Barnes & Noble w Eastchester, gdzie pracowała przez prawie trzy lata, nie widzieli jej od kilku dni.

Zaczęły się więc poszukiwania dziewczyny.Rozwieszano plakaty z wizerunkiem zaginionej i umieszczano wiadomości w mediach społecznościowych.

Nawet na Twitterze nowojorskiej policji umieszczono post o zaginięciu Reyes.

Ostatnio widziano ją w zielonym płaszczu, czarnych dżinsach i czarnych butach. Kobieta cierpi na nerwicę lękową i depresję. Czy ktoś wie, gdzie może przebywać?

Odnaleziono Valerie, ale martwą…

We wtorek ok. godziny 8:15 znaleziono ciało Valerie w torbie podróżnej w zamożnej miejscowości Greenwich w stanie Connecticut – około 14 mil od jej miejsca zamieszkania.

Makabrycznego odkrycia dokonali pracownicy służb sprzątających lokalne drogi. Ich uwagę zwrócił czerwony przedmiot, który leżał na poboczu. Po otwarciu walizki zobaczyli martwą kobietę, która miała związane ręce i nogi.

Nieznane są jeszcze bezpośrednie przyczyny i okoliczności zgonu

Biuro naczelnego lekarza sądowego Connecticut, które pomagało zidentyfikować Reyes, nie ujawniło przyczyny i sposobu, w jaki zginęła kobieta.Szczegółowy raport może być dostępny dopiero za dwa miesiące.

Policja ma powody sądzić, że ciało 24-latki tylko porzucono przy drodze, a zabójstwa dokonano gdzie indziej. Śledczy nie są pewni, gdzie zginęła Reyes, ale próbują to ustalić.

Brak podejrzanych

Nad sprawą pracują co najmniej trzy departamenty policji, ale ciągle nie ma żadnych podejrzanych. Jedynie wysłano na przymusowy urlop jednego z pracowników firmy sprzątającej, ponieważ robił zdjęcia ciała Valerie i miejsca odkrycia zwłok, a później rozsyłał znajomym. Uznano to za bezmyślne i niewybaczalne zachowanie.

Wspólna modlitwa za śp. Valerie Reyes

W czwartek tłumy krewnych i przyjaciół wyszło na ulice. W Glen Island Park w New Rochelle śpiewali hymny po hiszpańsku i odmawiali różaniec.Niektórzy trzymali świece i kwiaty, inni obejmowali się i płakali cicho.

Sanchez podczas czuwania zwracając się do osoby, która jest odpowiedzialna za śmierć jej córki, mówiła:

Moja córka nie zasłużyła na wszystko, co jej zrobiłeś, moja córka była niewinna. Prędzej czy później zostaniesz złapany, ja to wiem!

Według matki Valerie była wspaniałą córką i dobrą dziewczyną. Była obiecującą artystką, która chciała zostać tatuażystką…