Czeka nas rok bez truskawek? Winna susza

Susza zaczyna zbierać plony i chodzi nie tylko o pożary nękające rolników. Jako pierwsze ucierpiały płytko ukorzenione truskawki. Delikatne roślinki obumierają na plantacjach, na których nie ma systemów nawadniających, a tych jest niestety większość. Pozbawione wody i nawozów, które wraz z nią pobierały, tracą zawiązane już owoce. Wszystko wskazuje na to, że truskawki będą wyjątkowo drogie.

Maj będzie kluczowym miesiącem dla upraw zbóż, warzyw i owoców. Eksperci alarmują jednak, ze po ostatnich suszach straty w truskawkach będą na pewno. Tegoroczny kwiecień okazał się jeszcze trudniejszy, niż rok temu. Wszystkie regiony nęka brak wody oraz idące za nimi pożary. – Rolnicy muszą sobie uświadomić, że susze będą się zdarzały coraz częściej i będą coraz dłuższe – mówi w rozmowie z “Gazetą wyborczą” Stanisław Kowalczyk z Instytutu Ekonomiki i Gospodarki Żywnościowej. 

Tymczasem większość polskich gospodarstw nadal nie ma systemów sztucznego nawadniania. Truskawkowe krzaczki więdną, słabiej kwitną i tracą zawiązane już owoce. Płytko ukorzenione rośliny nie są w stanie pobrać wody, a co za tym idzie, również nawozów, które nie mają jak wsiąknąć w grunt. Ucierpieć mogą również kwitnące teraz sady.

Czy majówkowy deszcz uratuje uprawy? Niekoniecznie. Żeby sytuacja uległa poprawie, padać powinno przez dłuższy czas, ale niezbyt intensywnie. “Zbyt duże i zbyt gwałtowne opady mogą nie poprawić sytuacji, ponieważ podstawą jest ilość zatrzymanej wody w glebie, a nie sama wysokość opadu” – czytamy w komunikacie Ministerstwa Rolnictwa. Niestety, inwestycji melioracyjnych wciąż w Polsce brakuje.