Były chłopak Dody zgwałcony na Seszelach?

Dla Emila H. wypad z ukochaną Dodą na Szeszele w 2015 r. miał być ucieczką do raju na ziemi. A stał się koszmarem. Jak dowiedział się Fakt, 11 marca na wniosek Emila H. (38 l.) prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie jego odurzenia, gwałtu, a potem rozpowszechniania intymnych zdjęć.

Dziś Emil H. i Doda nie są już parą. Do tych okropnych zdarzeń miało dojść w lutym 2015 roku, gdy oboje wypoczywali na Seszelach. Emil miał tam zostać odurzony, a potem wykorzystany przy użyciu wibratora. Wszystko zostało ponoć nagrane telefonem komórkowym, a następnie rozpowszechniane bez zgody i wiedzy poszkodowanego.

– Śledztwo w tej sprawie jest w toku. Na tym etapie dla dobra sprawy nie udzielamy jeszcze żadnych informacji – powiedziała nam prokurator Agnieszka Zabłocka-Konopka, rzecznik Prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Sam Emil nie chce wracać do tych strasznych przeżyć. – Nie będę się wypowiadał, proszę kontaktować się z moim pełnomocnikiem – stwierdził tylko.

A pełnomocnikiem tym jest żona słynnego mecenasa Romana Giertycha (48 l.), Barbara Giertych (42 l.). – Mój klient złożył zawiadomienie i ma dowody, iż popełnione zostało na jego szkodę przestępstwo z art. 197 kk. Ten artykuł mówiący o gwałcie dotyczy tak samo kobiet, jak i mężczyzn. Jeżeli kobieta zostanie zgwałcona, to wymiar sprawiedliwości i organa ścigania stają zazwyczaj na wysokości zadania i ofiary chronią, a sprawców ścigają. Rzeczywiście nieczęsto się zdarza, że ofiarą gwałtu jest mężczyzna, ale i w tym przypadku wszyscy powinni stanąć w obronie ofiary. Nie możemy się zachowywać, jakby to było zabawne, uśmiechać się i sobie z ofiary kpić – powiedziała Faktowi.

Kim jest Barbara Giertych? 

Prawniczka wyraźnie odnosi się tu do słów Dody: „Z wielkim żalem nie umiem powiedzieć, kto to robi ani tym bardziej, co to za zdjęcia. (…). I wbrew jego i pani prokurator sugestiom, ów dildo nie aplikowałam osobiście. Niestety ciężko stwierdzić, kto był taki psotny. Wszystkich fanów i media proszę o stawienie się na sprawie. Te zdjęcia to złoto. Dziękuję” – napisała wokalistka w sieci. Jeśli prokuratura znajdzie sprawcę i udowodni mu winę, grozić mu będzie do 12 lat pozbawienia wolności.