Afera z udziałem Jarosława Bieniuka. Co dalej ze śledztwem?

Wkrótce minie pół roku, od kiedy prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie Jarosława Bieniuka. W kwietniu br. były piłkarz został oskarżony o brutalny gwałt przez 29-letnią Sylwię Sz. Dochodzenie w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sopocie. Śledczy od początku bardzo niechętnie udzielają mediom jakichkolwiek informacji na temat przebiegu postępowania. Jak ustalił Fakt24.pl, termin śledztwa upływa 30 września. Co dalej planuje prokuratura?

Co wydarzyło się w nocy z 12 na 13 kwietnia w sopockim hotelu? Według relacji Sylwii Sz. – Jarosław Bieniuk miał ją brutalnie zgwałcić. Były piłkarz od początku kategorycznie zaprzecza jednak, że skrzywdził 29-latkę. Jaka jest prawda? Wygląda na to, że śledczy wciąż nie znaleźli jeszcze odpowiedzi na to pytanie, a postępowanie w tej bulwersującej sprawie prawdopodobnie zostanie przedłużone.



Śledztwo w sprawie Jarosława Bieniuka

– Termin śledztwa upływa 30 września i prawdopodobnie będzie konieczność jego przedłużenia – poinformowała w rozmowie z Fakt24 Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. 

Dlaczego postępowanie tak długo trwa i na jakim jest obecnie etapie? – W sprawie przeciwko Jarosławowi Bieniukowi trwa jeszcze analiza danych telekomunikacyjnych oraz czekamy na opinię informatyczną – tłumaczy rzeczniczka prokuratury.

W dalszym ciągu tajemnicą pozostają wyniki badań krwi byłego piłkarza. O ile prokuratura już pod koniec maja podała do wiadomości publicznej wyniki badań krwi Sylwii Sz., to dokument w sprawie Jarosława Bieniuka został objęty tajemnicą. Dlaczego?

– Ze względu na to, że w tej sprawie było już zbyt wiele przecieków do mediów, prokurator prowadzący sprawę zadecydował o objęciu ich tajemnicą dla dobra prowadzonego postępowania – mówił w lipcu prok. Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Oburzenia tym faktem nie kryje Sylwia Sz. – Nie jesteśmy traktowani jednakowo i z tego powodu jest mi strasznie przykro. To bardzo nieuczciwe – skomentowała w rozmowie z Fakt24 Sylwia Sz.

Jarosław Bieniuk z zarzutami

Przypomnijmy – w kwietniu do mediów trafiły informacje, iż Jarosław Bieniuk został oskarżony przez jego 29-letnią znajomą Sylwię Sz. o gwałt. Do bulwersujących zdarzeń miało dojść w nocy z 12 na 13 kwietnia. Kobieta spotkała się wówczas z Jarosławem Bieniukiem i znajomymi w Sopocie, gdzie najpierw imprezowali, a potem poszli razem do hotelu. Po wyjściu znajomych – według relacji Sylwii Sz. – były piłkarz miał ją zgwałcić. Sportowiec zaprzecza, że ją skrzywdził.

Były piłkarz sam zgłosił się na policję i został zatrzymany, ale wkrótce wyszedł za kaucją w wysokości 20 tys. zł. Usłyszał zarzuty, lecz nie dotyczyły one napaści na tle seksualnym, a „udzielenia narkotyków innej osobie”. Śledztwo w sprawie wciąż trwa.

Były piłkarz od początku twierdzi, że jest niewinny, dlatego sam dobrowolnie stawił się na posterunku policji. „Od początku wyrażałem i w dalszym ciągu wyrażam swoją pełną gotowość do współpracy z wymiarem sprawiedliwości w celu jak najszybszego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji” – napisał Bieniuk w oficjalnym oświadczeniu.