6-latka na parapecie. To co krzyczała rozdziera serce

6-latka stała na parapecie i krzyczała: mamusiu, wróć do domu!
Przerażający krzyk małego dziecka obudził mieszkańców jednego z bloków w Kozienicach (woj. mazowieckie). Gdy jeden z lokatorów wyszedł na balkon, zobaczył na parapecie sąsiedniego bloku stojącą dziewczynkę, która płakała i wołała mamę. Na miejsce przyjechała policja. Mundurowi namówili 6-latkę, by wróciła do mieszkania. Tam zobaczyli jeszcze dwójkę małych dzieci bez opieki. Finał tej historii przeraża!

Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy 6 września w Kozienicach. Przerażający krzyk małego dziecka obudził mieszkańców sąsiedniego bloku. Gdy jeden z lokatorów wyszedł na balkon, zobaczył na parapecie sąsiedniego bloku, na drugim piętrze, płaczącą dziewczynkę. Zrozpaczone dziecko wołało: „mamusiu wróć do domu!”.

Na miejsce przyjechał patrol policji. Dziewczynka spokojnie rozmawiała z funkcjonariuszami, słuchała ich i bezpiecznie weszła do mieszkania. Następnie wpuściła ido środka policjantów. To, co mundurowi zastali na miejscu zmroziło im krew w żyłach. Trójka małych dzieci w wieku 3, 4 i 6-lat w środku nocy była pozostawiona bez jakiejkolwiek opieki.

– Dzieci płakały i krzyczały. Po pewnym czasie i rozmowie z policjantami uspokoiły się i przestały płakać – informuje asp. Ilona Tarczyńska z policji w Kozienicach. – W tym samym czasie drugi policjant usłyszał krzyki osób znajdujących się na pobliskim parkingu. Jak się po chwili okazało były to głosy rozbawionych dwóch sióstr w wieku 23 i 25 lat. Szybko okazało się, że są to matki pozostawionych w domu dzieci. Kobiety były kompletnie pijane i wracały z nocnej imprezy – wyjaśnia rzeczniczka.

Wynik badania na zawartość alkoholu w organizmie 25-latki wykazał niemal 2 promile, natomiast 23-latki ponad 2 promile alkoholu.

Na miejsce policjanci wezwali dwie karetki pogotowia. Decyzją lekarza dzieci zostały pozostawione na obserwacji w szpitalu.

Kobiety natomiast zostały zatrzymane i trafiły do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu siostry usłyszą zarzuty narażenia swoich dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Jest to przestępstwo zagrożone karą nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

(Źródło: KPP w Kozienicach)