NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Policjant zastrzelił 21-latka. Są nowe fakty. To będzie przełom?

0

W Koninie (woj. wielkopolskie) nikt nie może uwierzyć w to, co się stało. Policjant podczas interwencji śmiertelnie postrzelił 21-letniego Adama Cz. Mężczyzna zaczął uciekać, gdy próbowano go wylegitymować. To w trakcie pościgu funkcjonariusz otworzył ogień. – Policyjne k***y dzieciaka nie mogli dogonić to go zastrzelili – skomentował roztrzęsiony ojciec zastrzelonego Adama. Jednak według wstępnych ustaleń śledczych, do których dotarła Wirtualna Polska, rana wlotowa była z przodu ciała Adama Cz., a nie od strony pleców.

Do tych tragicznych wydarzeń doszło w czwartek 14 listopada około godziny 10 rano. Na osiedlu przy ulicy Wyszyńskiego w Koninie obchód robili tamtejsi policjanci. W pewnym momencie zauważyli podejrzanie zachowującą się grupkę osób – dwóch 15-latków oraz jednego 21-latka. Gdy funkcjonariusze chcieli wylegitymować najstarszego z nich, Adama Cz., ten zaczął uciekać.

– W związku z tym jeden z policjantów rozpoczął pościg. Mężczyzna pomimo okrzyków “stój, policja” nie reagował i uciekał dalej. Doszło niestety do sytuacji, w której policjant zmuszony był użyć broni. Przy mężczyźnie policjanci znaleźli nożyczki i woreczek foliowy z białym proszkiem – informował wówczas w rozmowie z Fakt24 Marcin Jankowski z konińskiej policji.

Istnieją różne wersje dotyczące tego, co stało się potem. Jedna z nich mówi, że policjant został zaatakowany przez 21-latka nożyczkami, dlatego wyciągnął broń i oddał strzał, który okazał się śmiertelny. Inna wersja mówi, że policjant najpierw oddał strzał ostrzegawczy w niebo, a następnie strzelił w kierunku Adama Cz., zabijając go. 

– W tej chwili pojawiają się różne, rozbieżne wersje. Przesłuchaliśmy już tego policjanta, który nie strzelał. Istotne znaczenie będzie miała analiza monitoringu z miejsca zdarzenia. Wiemy, że nagrała się znaczna część zdarzenia. W piątek zostanie także przeprowadzona sekcja zwłok zmarłego 21-latka, która ma dać odpowiedź w zakresie obrażeń i mechanizmu śmierci – powiedziała prok. Aleksandra Marańda w rozmowie z “Głosem Wielkopolskim”.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego przekroczenia uprawnień przez konińskiego policjanta i nieumyślnego doprowadzenia przez niego do śmierci Adama Cz.

Ojcu puszczają nerwy

Niedługo po tragedii do wydarzeń na konińskim osiedlu odniósł się ojciec ofiary. Mężczyzna nie potrafił pohamować wściekłości w swoim wpisie w mediach społecznościowych.

– Policyjne k***y dzieciaka nie mogli dogonić to go zastrzelili każdy policjant to k***a j****a. (…) tylko dzieci mordować potrafią uważajcie na konińskie psy szukają bezbronnych szybko uciekające dzieci i to c**j zastrzelił mi syna na placu zabaw – napisał ojciec Adama Cz.

Nieoficjalnie: rana postrzałowa z przodu ciała

Jak ustaliła Wirtualna Polska, wstępne badania śledczych wykazały, że rana wlotowa pocisku wystrzelonego przez policjanta była jednak z przodu ciała Adama Cz., a nie od strony pleców. A to uprawdopodabnia hipotezę, że 21-latek mógł próbować zaatakować funkcjonariuszy nożyczkami i jeden z nich w samoobronie otworzył ogień.

Konińska prokuratura czeka jednak na oficjalny raport z sekcji zwłok. Jednocześnie szuka kolejnych świadków tego tragicznego zdarzenia. Jeśli posiadasz jakiekolwiek informacje na temat tego incydentu, zgłoś się do Prokuratury Okręgowej w Koninie osobiście lub dzwoniąc na numer 63 243 75 10.

(Źródło: Głos Wielkopolski, Wirtualna Polska, Fakt)

Jasnowidz Jackowski PRZEPOWIADA pogodę na Boże Narodzenie 2019. To nie są dobre wieści!

0

Boże Narodzenie 2019 coraz bliżej. Zapewne wielu z nas zastanawia się, jakie prezenty podarować swoim bliskim, ale także, jaka w tym roku będzie aura. Czy tegoroczne święta Bożego Narodzenia będą białe? O głos w tej sprawie poprosiliśmy najsłynniejszego jasnowidza w Polsce, czy Krzysztofa Jackowskiego z Człuchowa. Zobaczcie.

– Pogoda na te święta? Słaba. Będą to jesienne święta, deszczowe, mgliste, nieciekawe. Trochę przed świętami krótki epizod będzie z zimą i może będzie też krótki epizod z zimą w styczniu i tyle powalczy zima. A potem będzie taki czas stagnacji jesienno-przedwiosennej. Ciężko powiedzieć, kiedy spadnie pierwszy śnieg, ale wydaje mi się, że będzie to przed świętami, z tym że to będzie krótki epizod i później już będzie tak sobie. Jeszcze w styczniu może być krótki epizod ze śniegiem i prawdę mówiąc – tyle zima powalczy – powiedział dla SE.pl Krzysztof Jackowski, słynny jasnowidz z Człuchowa.

Przypomnijmy, że tegoroczna Wigilia przypada we wtorek, zaś pierwszy oraz drugi dzień świąt przypadają odpowiednio w środę oraz we czwartek.

Rozpacz bliskich na miejscu śmierci 21-latka z Konina.Poruszające słowa

0

“Dożywocie dla policjanta” – skandowali uczestnicy zgromadzenia, upamiętniającego 21-letniego Adama C., który zginął w Koninie (woj. wielkopolskie), zastrzelony przez interweniującego policjanta. W miejscu, w którym zginął 21-latek, zgromadziło się wieczorem ponad 100 osób. Część z nich miała sobą plakaty ze ze zdjęciem Adama C., opatrzone słowami “matka rodzi, ojciec wychowuje, szkoła uczy, policja morduje”.

“Matka rodzi, ojciec wychowuje, szkoła uczy, policja morduje” – tej treści napis widniał nie tylko na plakatach ze zdjęciem Adama C., lecz pojawił się również przed wejściem na plac zabaw, gdzie zginął 21-latek. Tragedia, która rozegrała się na jednym z konińskich osiedli, poruszyła wiele osób. Ponad 100 z nich spotkało się wieczorem, by upamiętnić Adama C.. Smutny i rozgoryczony tłum skandował “dożywocie dla policjanta”, domagając się ukarania funkcjonariusza, który oddał śmiertelny strzał.

Wiele osób podkreślało, że niezależnie od tego, co miał przy sobie 21-latek, to nie było to usprawiedliwieniem, by go “zabijać”. – Nawet, jeżeli miał przy sobie narkotyki, to nie powód, by zabijać człowieka – mówiła 18-letnia koleżanka zmarłego Aleksandra Bartczak. Dodała, że “liczy na to, że policjant, który go zastrzelił, zostanie pociągnięty do odpowiedzialności”. Pojawiały się również głosy, iż odpowiedzialność za śmierć spoczywa na barkach policji – To był zwykły nastolatek, który może pogubił się w życiu, ale nie na tyle, żeby zostać zabitym – mówiła inna znajoma zmarłego mężczyzny, 20-letnia Klaudia Pisecka.

– Pochylam sie nad tym młodym człowiekem, jako nad kimś, kto nie zasłużył na taką śmierć, niezależnie od tego, czego by się dopuścił. Przechodzenie teraz tą drogą będzie dla mnie bardzo przykre – mówiła obecna na miejscu emerytowana nauczycielka.

Śmierć w Konin

Tragedia rozegrała się w czwartek 14 listopada około godziny 10.00. Policyjny patrol chciał wylegitymować trzyosobową grupkę: 21-latka i dwóch towarzyszących mu 15-latków. 21-latek rzucił się do ucieczki, a policjanci ruszyli za nim. Nagle padł strzał.

Mężczyzna pomimo okrzyków: “stój policja” nie reagował i uciekał dalej. Doszło niestety do sytuacji, że policjant musiał użyć broni. Mężczyzna pomimo reanimacji prowadzonej przez dwóch policjantów zmarł – mówił w rozmowie z Fakt24 Marcin Jankowski w biura prasowego konińskiej policji

Zginął przez nożyczki?

Bardzo szybko pojawiło się pytanie, dlaczego policjant użył broni. W tej kwestii były pewne niejasności. Od początku nieoficjalnie mówiono, że 21-latek miał przy sobie niebezpieczne narzędzie. Pojawiały się również doniesienia, że 21-latek rzekomo miał zaatakować, bądź grozić nożyczkami policjantowi. Policjanci nie chcieli początkowo odnosić się do tych rewelacji, jednak po pewnym czasie potwierdzili, iż przy zmarłym znaleziono “niebezpieczne narzędzie”. 

– Obok ciała zabezpieczono duże nożyczki, które traktujemy jako niebezpieczne narzędzie, i torebkę z białym proszkiem, prawdopodobnie narkotykami – mówił inspektor Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji. 

Oburzenie i smutek w Koninie

Informacja o śmierci wywołała oburzenie wielu osób, które nie mogły pogodzić się ze śmiercią 21-latka.  – Policyjne k***y dzieciaka nie mogli dogonić to go zastrzelili – pisał w internecie ojciec zastrzelonego Adama. 15 listopada wieczorem, w miejscu tragedii zgromadziło się ponad 100 osób, które chciały uczcić pamięć zmarłego. Sprawę tragedii wnikliwie bada prokuratura.

(Źródło: Fakt, PAP)

Przez bezmyślny atak jest sparaliżowany, bez połowy czaszki. Śmieszny wyrok

0

Steven Augustine (32 l.) miał wspaniałe życie – kochającą rodzinę i pracę, która była jego pasją. Ale zaledwie kilka sekund wystarczyło, by diametralnie odmienić jego życie. Steven został zaatakowany kijem bejsbolowym. Teraz jest całkowicie sparaliżowany, nie ma połowy czaszki i każdego dnia walczy o życie.

Życie 32-letniego Stevena Augustine’a legło w gruzach, gdy w maju 2018 roku wracał z pracy do domu. Mężczyzna został zaatakowany przez Charlesa Milesa kijem bejsbolowym. Zdaniem sądu, to było zaledwie jedno uderzenie. Wystarczyło jednak, by zrujnować przyszłość Stevena.

32-latek trafił do szpitala z pogruchotanymi kośćmi czaszki i krwawieniem do mózgu. Konieczne było przeprowadzenie kraniektomii – czyli zabiegu polegającego na wycięciu części kości czaszki, by dostać się do mózgu – przez co Steven wygląda teraz, jakby brakowało mu połowy czaszki. Mężczyzna jest też całkowicie sparaliżowany. Może jedynie mrugać.

Steven każdego dnia walczy o życie, jego stan stale się pogarsza. – Mój syn był szczęśliwym człowiekiem, który kochał swoją pracę szefa kuchni. Mógł pracować przez 12 godzin, a i tak wychodził z uśmiechem na ustach. Kocha swoich dwóch synów i rodzinę bardziej niż cokolwiek na świecie. Patrzenie na niego w takim stanie to koszmar. Mam złamane serce. Mój syn jest w stanie wegetatywnym – mówi mama Stevena, Donna, która każdego dnia czuwa przy łóżku mężczyzny.

Łagodny wyrok dla oprawcy

Rodzina Stevena Augustine’a nie może się pogodzić z wyrokiem, jaki otrzymał Charles Miles za brutalną napaść na 32-latka. Mężczyzna został skazany za wykroczenie i spędził w więzieniu zaledwie dwa miesiące, po czym wyszedł na wolność.

Miles przyznał się do winy. Jednak jego obrońcy dowodzili w sądzie, że mężczyzna uderzył Stevena tylko raz i to nie wyrządziło tak potężnych szkód w jego organizmie. Ich zdaniem, obrażenia powstały, gdy Steven po uderzeniu upadł do tyłu na ziemię i uderzył się w głowę. 

Prokurator Holley Carnright powiedział w rozmowie z ABC 7 News, że skoro Miles nie zamierzał spowodować u Augustine’a poważnych obrażeń fizycznych, to nie mógł zostać oskarżony o przestępstwo. 

– Takie obrażenia nie mogły powstać od zaledwie jednego uderzenia. Charles Miles usłyszał wyjątkowo łagodny wyrok, a ja chciałabym tylko sprawiedliwości dla mojego syna, który każdego dnia walczy o życie – mówi Donna.

Leczenie nieskuteczne

Najgorsza dla rodziny jest bezsilność, że niewiele dla Stevena można jeszcze zrobić. Chirurdzy próbowali zastąpić brakującą kość czaszki metalową zastawką, jednak organizm Stevena jej nie przyjął. Dwukrotnie po operacji wdała się infekcja. 

Steven miał już kilka zapaści, a każde kolejne leki wyniszczają jego wątrobę. Jedynym pocieszeniem dla zrozpaczonej rodziny była informacja, że władze Nowego Jorku postanowiły pokryć koszty najważniejszej operacji, jaką musi przejść jeszcze Steven.

– Ta operacja może uratować mu życie. Lekarze wyrównają poziom płynów wokół jego mózgu, co pomoże go lepiej chronić. Teraz nawet najlżejsze uderzenie zagraża jego życiu, ponieważ mózg ochrania jedynie cienka warstwa skóry. Lekarze użyją plastikowej zaślepki, jako że metalowe dla niego nie pasują. Modlę się, by to zadziałało – mówi mama Stevena.

(Źródło: The Sun)

Marcinkiewicz: wytrzymałem trzy lata małżeństwa, to wytrzymam więzienie

0

– Chcę jak najszybszego procesu, by poddać się karze, za to, że nie zarabiam. Wytrzymałem trzy lata małżeństwa, to wytrzymam więzienie – wyznaje Faktowi Kazimierz Marcinkiewicz. Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała wczoraj do Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy akt oskarżenia przeciwko byłemu premierowi w związku z uchylaniem się od płacenia alimentów.

– Pani prokurator doskonale zna moją sytuację materialną, finansową i zawodową. Nie przedstawiła mi żadnego dowodu na uchylanie się od płacenia – mówi Faktowi Kazimierz Marcinkiewicz.

Były premier uważa, że “prokuratura stała się organem politycznej opresji”. – Ale nie ma sprawy – zostanę więźniem Kaczyńskiego i Ziobry. Choć jestem niewinny. Odsiedzę swoje i będę miał spokój, a dwa razy za ten sam czyn się nie karze – zapowiada.

– Chcę jak najszybszego procesu, by poddać się karze za to, że nie zarabiam. Wytrzymałem trzy lata małżeństwa, to wytrzymam więzienie – stwierdza buńczucznie.

Akt oskarżenia przeciwko b. premierowi

Prokurator oskarżył byłego premiera o uchylanie się w okresie od końca marca 2017 r. do końca września 2019 r. od płacenia alimentów orzeczonych przez sąd. 

Zaległości alimentacyjne byłego premiera wynoszą 124 tys. zł. Zdaniem prokuratury M. naraził pokrzywdzoną Izabelę Olchowicz-Marcinkiewicz na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. 

Jak poinformował rzecznik prokuratury prok. Łukasz Łapczyński, oskarżony nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia.

Zgodnie z przepisami za uchylanie się od wypełniania obowiązku alimentacyjnego grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. 

Jako pierwszy o sprawie poinformował portal wPolityce.pl.

Zlicytują mieszkanie Marcinkiewicza?

Wkrótce zlicytowane może również zostać mieszkanie Marcinkiewicza, w którym niegdyś mieszkał z byłą żoną. Jak w ubiegłym tygodniu informowała Fakt Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz, w księdze wieczystej nieruchomości pojawił się wpis o zajęciu komorniczym. Chodzi o dwupokojowy apartament z aneksem kuchennym i garderobą o powierzchni 73 m2 w sąsiedztwie Parku Szczęśliwickiego w Warszawie. 

Historia wielkiej miłości Kazimierza i Izabeli

Lipiec 2008

Początek wielkiej miłości w kawiarni na lotnisku w Warszawie. Druga wersja mówi, że para poznała się w klubie w londyńskim City.

Luty 2009

Pojawiają się razem w londyńskim studiu TVN24. Izabela pyta Marcinkiewicza, czy ją kocha. – Bardzo – odpowiada Kaz bez namysłu.

Sierpień 2009

Ślub w Hiszpanii. Wiedziała o nim garstka osób. Świat poznał szczegóły dzięki obszernemu materiałowi z magazynu “Viva!”.

Luty 2010

Skończyło się sielsko-anielsko. Fakt pisze o scenie, jaką były premier zafundował swojej młodej żonie. Najpierw w klubie, potem na ulicy. Coraz rzadziej widać ich razem.

Grudzień 2014

Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz publicznie przyznaje, że mąż jest wobec niej obojętny. Potem zaczyna się wojna. Ona żąda podziału majątku i alimentów, on nie ma na to ochoty.

Styczeń 2016

Sąd wydaje wyrok w sprawie alimentów. Olchowicz-Marcinkiewicz jest niezadowolona. Domaga się 12 tys. zł miesięcznie i mieszkania o wartości ok. 700 tys. zł.

Październik 2018

W końcu się rozwodzą. Olchowicz-Marcinkiewicz otrzymuje 5 tys. zł alimentów. Nie kończy się jednak publiczne pranie brudów. (Źródło: Fakt, PAP)

Córka Krupy ma tydzień. Pora na manicure!

0

Bycie córką sławnej fotomodelki zobowiązuje! Choć mała Asha-Leigh (czytaj Asia Li – przyp. red.) przyszła na świat raptem tydzień temu, już ma zrobiony pierwszy manikiur. Joanna Krupa (40 l.) była zachwycona, obserwując, jak pielęgniarka piłuje paznokcie jej dziecku.

Joanna Krupa nie byłaby sobą, gdyby nie zrelacjonowała tego przełomowego w życiu jej córki wydarzenia. Nagrała krótki filmik, który pokazała w internecie. – Asha, masz robiony manikiur? Ouu – słodkim głosem mówiła do maleństwa.

Potem zażartowała, pytając córeczkę o… lakier do paznokci. – Jaki kolor powinnyśmy wybrać? Różowy? – szczebiotała Dżoana. Jak nietrudno przypuszczać, Asha nie zdecydowała się odpowiedzieć. Ale wyglądała na bardzo zadowoloną! 

Joanna Krupa urodziła 2 listopada w Cedars-Sinai, prestiżowej klinice w Los Angeles. Modelka nazwała ją Asha-Leigh Presley Nunes. Niemal do dnia porodu nie było wiadomo, jakie imiona w końcu otrzyma pierworodna jurorki „Top model”. Krupa zdecydowała się nadać córce imię pochodzenia hinduskiego. Imię Asha pochodzi z Indii, a jego odpowiednikiem w języku polskim jest Anna.

8 romantycznych gestów, które wzmocnią twój związek

0

Choć większość z nas chciałoby zestarzeć się w towarzystwie naszej drugiej połówki, badania pokazują, że długotrwałe małżeństwa stają się coraz rzadsze. Nie znaczy to jednak, że powinniśmy porzucić marzenia o stałym i trwałym związku – po prostu musimy nauczyć się go pielęgnować i dbać by kwitł nawet po wielu latach. Oto kilka praktycznych wskazówek.

1. Posiadajcie wspólne marzenie

Wspólne marzenie pozwoli wam dążyć do tego samego celu, i wspierać się nawzajem w drodze do jego osiągnięcia. To pozytywny sposób na zacieśnienie waszej relacji.

2. Zapisuj sobie proste życzenia partnera

Jeśli często zdarza ci się zapominać o sugestiach drugiej połówki, po prostu zapisz je sobie w telefonie czy notesie. Dzięki temu możesz zaskoczyć ją niespodziewaną wizytą w niedawno otwartej restauracji, czy prezentem o którym wspomniała jakiś czas temu.

3. Planuj małe niespodzianki

Po kilku miesiącach związku, zaczynacie przyzwyczajać się do siebie, a spontaniczność zaczyna zanikać. Nie znaczy to, że wasze uczucie słabnie, po prostu jest ono bardziej stabilne. Aby wprowadzić do związku element zaskoczenia, róbcie sobie nawzajem miłe niespodzianki. Może to być ulubiony deser, kąpiel czekająca po ciężkim dniu pracy, czy bilety na oczekiwany film.

4. Podczas kłótni, pomyśl czy nie jesteś bez winy

Jeśli czujecie, że kłótnia wymyka się spod kontroli, udajcie się do osobnych pomieszczeń na 20 minut, podczas których uspokoicie się i przemyślicie czy wasze zachowanie jeszcze nie pogorszyło  napiętej sytuacji. Po tym czasie, możecie wrócić do rozmowy i postarać się znaleźć rozwiązanie.

5. Wypróbujcie metodę 3-1

Jeśli masz czasem wrażenie, że robicie tylko to, co chce twój partner, wypróbujcie tę metodę. Powiedzmy, że chcecie iść do kina. Niech jedno z was wybierze 3 filmy które ma ochotę zobaczyć, podczas gdy druga osoba zdecyduje która z tych opcji odpowiada jej najbardziej. W ten sposób, oboje uczestniczycie w podejmowaniu decyzji.

6. Odpocznijcie od siebie by zacząć tęsknić

Jeśli cały wolny czas spędzasz w towarzystwie partnera, prędzej czy później zaczniecie odczuwać zmęczenie. Dajcie sobie czas na odpoczynek i zajęcie się osobistymi rzeczami, takimi jak wizyta w salonie kosmetycznym, wyjście ze znajomymi, czy zabranie rodziców do restauracji. W ten sposób, naładujecie baterie i wrócicie do siebie ze świeżym nastawieniem.

7. Pracujcie nad wspólnym projektem

Stwórzcie coś wspólnie, aby móc popracować nad waszą umiejętnością współpracy. Może to być zwyczajny obiad, przemeblowanie domu, czy pomalowanie ogrodzenia. Liczy się fakt, że razem podjęliście się tego zadania.

8. Nie zapomnijcie o przytulaniu

Dotyk jest potężnym bodźcem, potrafiącym okazywać miłość bez żadnych słów. Przytulanie wyzwala oksytocynę, znaną też jako „hormon miłości.” Ta substancja sprawia, że czujesz się szczęśliwa, bezpieczna, i doceniana – jednym słowem, czujesz miłość.

Źródło: brightside.me

Potworny finał urodzinowej imprezy. Zabiła kochanka matki

0

Magdalena K. (21 l.) resztę swojego życia może spędzić za kratami. Młoda kobieta odpowie przed sądem za zabójstwo partnera matki. Podczas kłótni z Andrzejem P. (†38 l.) chwyciła za nóż i wbiła go ofierze w okolice serca.

21-latka z Kalisza (woj. wielkopolskie) ma małego synka Stasia. Przez to, co się wydarzyło, może już nigdy nie zobaczyć dziecka. Horror rozegrał się w mieszkaniu matki Magdaleny K. Agnieszka K. (42 l.), Andrzej P. (†38 l.) i dwójka młodszych dzieci kobiety wprowadzili się tam kilka miesięcy temu.

– Powiem wprost, jest to rodzina patologiczna. Awanturowali się nawet w nocy. Raz chciałam tam pójść, poprosić, by byli ciszej. Jednak widząc ich pod wpływem alkoholu zrezygnowałam w obawie o swoje bezpieczeństwo. Chciałam powiadomić opiekę społeczną, ale nie zdążyłam – wspomina sąsiadka, Agnieszka Rakowiecka.

2 listopada Agnieszka K. zorganizowała w mieszkaniu swoje urodziny. W trakcie zakrapianej alkoholem imprezy córka 42-latki pokłóciła się z jej partnerem. Zaczęli się szarpać. Nie jest jasne, o co poszło.

– Pomiędzy 38-letnim mężczyzną a 21-letnią kobietą doszło do nieporozumienia, które przerodziło się w kłótnię, szarpaninę, a następnie 21-latka zadała mężczyźnie uderzenie za pomocą ostrego narzędzia w okolice klatki piersiowej, które doprowadziło do zgonu 38-latka – mówi Maciej Meler z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. 

Wściekła Magda chwyciła nóż o niemal 20-centymetrowym ostrzu i wbiła go Andrzejowi P. w okolice serca. Cios okazał się śmiertelny. Podobno 21-latka nie akceptowała związku matki z młodszym mężczyzną. – Ona chyba za nim nie przepadała. Jednak jej matka ma prawo spotykać się z kim chce. To, że się kogoś nie lubi, nie jest powodem do morderstwa. Tak sobie myślę, że alkohol zrobił swoje – dodaje sąsiadka. Magda po zbrodni przez kilka godzin ukrywała się przed policją. Po zatrzymaniu usłyszała zarzut zabójstwa, do którego się nie przyznała. 

PiS ma plan na NOWE 500 plus. Bon zamiast pieniędzy?

0

Rządowy program Rodzina 500 plus to jeden z najpopularniejszych programów socjalnych w Polsce i wręcz wizytówka Prawa i Sprawiedliwości. Przed wyborami pojawiało się wiele głosów, że program trzeba jeszcze bardziej rozszerzyć albo zwaloryzować, bowiem pieniądze ze świadczenia zjada inflacja. Teraz desygnowany przez wicepremiera Jarosława Gowina na stanowisko wiceministra odpowiedzialnego za turystykę Andrzej Gut-Mostowy na konferencji posłów PiS w Nowym Sączu zaproponował swój pomysł na rozwinięcie programu 500 plus.

Program 500 plus to comiesięczne świadczenie wychowawcze, które od lipca 2019 roku wypłacane jest bez kryterium dochodowego na każde dziecko. Korzysta z niego miliony Polaków, ale od wprowadzenie programu w 2016 roku inflacja skutecznie obniżyła realną wartość wypłacanych pieniędzy. Propozycje? Najczęściej pada waloryzacja świadczenia. Jednak teraz poseł elekt z PiS rzucił zupełnie inny pomysł.

Andrzej Gut-Mostowy na konferencji PiS w Nowym Sączu zaproponował wprowadzenie bonu 500 plus dla turystyki. Ma to zapewnić zniżki na niektóre usługi turystyczne.

– To jest istotne, jeżeli chodzi o możliwość wypełnienia luki, poza najwyższymi sezonami turystycznymi. Państwo powinno ofertę wypoczynkową kierować także do osób, które w warunkach rynkowych nie mogą pozwolić sobie na turystykę wypoczynkową – tłumaczył Gut-Mostowy i zaznaczył, że takie bony turystyczno-wakacyjne funkcjonują już w Belgii, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Włoszech czy Wielkiej Brytanii.

W łódzkim szpitalu urodziły się bliźniaki o różnym kolorze skóry. „To prawdziwa rzadkość”

0

Bliźnięta o różnych kolorach skóry z Łodzi przyszły na świat w Centrum Medycznym im. dr. L. Rydygiera. Chłopiec ma skórę czarną, z kolei jego siostra białą.

Jak informuje “Express Ilustrowany”, bliźnięta są dwujajowe. Joanna i Jason bardzo się od siebie różnią. Jason ma ciemny kolor skóry, natomiast dziewczynka jest albinoską.

Albinizm jest wynikiem nieprawidłowości związanych z produkcją melatoniny czyli barwnika skóry. Jest to jedna z cech genetycznych, która może być dziedziczona – powiedział Polsat News dr Grzegorz Południewski, ginekolog.

Ich rodzicami są Feumi Wanji Ornella Diana oraz Minkoumou Noumi Alex Franck. Para pochodzi z Kamerunu. Oboje mają ciemną skórę, ale jak się okazuje, dla nich nie jest zaskoczeniem, że ich córeczka jest albinoską. W rodzinie matki kobiety rodziły się już dzieci dotknięte bielactwem.

Doktor Janusz Lasota, który jest konsultantem oddziału położniczo-ginekologicznego szpitala im. Rydygiera, w rozmowie z dziennikarzami „Dziennika Łódzkiego” powiedział:

To może dziwić osoby nieznające się na medycynie, ale pod względem genetycznym jest to sytuacja po prostu możliwa

Niezwykłej parze pozostaje życzyć zdrowia.

Źródło: popularne.pl, polsatnews.pl, dzienniklodzki.pl