Historia małego, 4-letniego Alfiego poruszyła cały świat. Chłopiec zmarł po dwóch tygodniach od momentu trafienia do szpitala. Teraz załamana rodzina zdecydowała się na opublikowanie wstrząsającego zdjęcia, które zrobiono, gdy malec trafił do szpitala i zapadł w śpiączkę. Jak się okazuje, udostępnili je w sieci nie bez powodu.

Pierwszy i ostatni dzień w szkole

Alfie po raz pierwszy poszedł do szkoły 3. września. Kiedy wrócił, powiedział rodzicom, że już nie może doczekać się, kiedy znów do niej pójdzie.Niestety, życie miało wobec niego zupełnie inne plany.

Chłopiec nie został zaszczepiony na niebezpieczną chorobę

Kiedy przyszedł wieczór, Alfie zaczął się źle czuć,co przejawiało się purpurową wysypką na jego ciele. Rodzice wiedzieli, że coś jest nie tak, dlatego zabrali synka do szpitala. Na miejscu okazało się, żemalec zaraził się dwoinką zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Jak to możliwe? Ze względu na to, że Alfie przyszedł na świat w 2014 roku, nie został objęty programem darmowych szczepień przeciwko meningokokom. Oczywiście rodzice mogli zrobić to na własną rękę. Musieliby jednak wtedy zapłacićniemałą sumę pieniędzy.

Dzisiaj postąpiliby inaczej

Rodzice chłopca nie zdawali sobie sprawy, jak ogromne zagrożenie niesie za sobą niebezpieczna choroba. Dziś przyznają, że gdyby wiedzieli, ile cierpienia przyniesie ich dziecku zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, postąpiliby inaczej i zaszczepiliby synka.

Skóra chłopca zrobiła się fioletowa, a jego serduszko dwa razy się zatrzymało

Infekcja była na tyle poważna, że Alfie zapadł w śpiączkę. Skutki choroby były widoczne również na zewnątrz –skóra dziecka przybrała fioletowy kolor. Jakby tego było mało, jego serduszko dwa razy się zatrzymało. Lekarzom na szczęście szybko udało się ustabilizować stan chłopca, dzięki czemu serce mogło zacząć pracować równo już bez pomocy aparatury. Wydawać by się mogło, że największy problem został rozwiązany. Niestety, dwa tygodnie później lekarze przekazali rodzicom chłopca wstrząsające wieści. Otóż pozostałe narządy ich synka przestały pracować, co w konsekwencji doprowadziło do śmierci Alfiego.

Rodzina chłopca apeluje do rodziców

Ciocia zmarłego dziecka stworzyła specjalną zbiórkę. Zebrane pieniądze miały trafić do rodziców chłopca, aby pomóc pokryć koszty pogrzebu. Reszta zostanie przekazana na konto fundacji, która zajmuje się walką z meningokokami.Rodzina Alfiego apeluje również, aby rodzice szczepili swoje dzieci przeciwko niebezpiecznej chorobie, póki mają ku temu okazję. Póki nie jest jeszcze za późno. W tym celu udostępnili zdjęcie umierającego synka, aby pokazać, jakie konsekwencje niesie za sobą śmiertelnie niebezpieczna choroba.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!