Gdy pewien reporter odwiedził fabrykę frytek, zobaczył jak produkty spryskiwane są toksycznymi pestycydami. Opryskane rzeczy nie powinny być spożywane przez 6 tygodni.

Odkrycie tego bardzo toksycznego środka daje zupełnie nowy powód, aby unikać restauracji McDonald’s.

Informacja niedawno ujawniona przez Michaela Pollana, profesora dziennikarstwa na Berkeley Graduate School of Journalism, obiegła już cały świat. Ukazał on proces powstawania frytek do tej popularnej restauracji zaczynając od upraw ziemniaka.

Już sam wybór gatunku zmusza producentów do używania toksycznych substancji. Pollan twierdzi, że wszystkie frytki w McDonald’s powstają z gatunku Russet Burbank. Ich wydłużony kształt umożliwia powstawanie długich frytek, które są symbolem restauracji.

Mężczyzna uważa też, że ze względu na utrudnioną uprawę, roślina ta musi być chemicznie nawożona i zabezpieczana już w trakcie wzrostu. Ten gatunek rzadko cierpi na martwicę, a czy McDonald’s przyjąłby ziemniaki z defektami? Chyba każdy może odpowiedzieć na to pytanie.

– “Jedynym sposobem, aby wyeliminować martwicę ziemniaka jest wyeliminowanie mszyc. Natomiast jedynym sposobem na to jest stosowanie silnego pestycydu o nazwie “Monitor”, który jest tak toksyczny, że rolnicy nie wchodzą na swoje własne pola przez 5 dni od pryskania, aby nie ryzykować własnym zdrowiem.”

Pestycyd, który nazywa się metamidofos, został powiązany z wieloma skutkami ubocznymi. Zatrucia wystąpiły u pracowników, którzy mieli z nim kontakt, ale również u osób, które jadły jedzenie opryskane tą substancją.

Objawy zatrucia

  • podrażnienie płuc
  • katar
  • trudności w oddychaniu
  • drętwienie lub osłabienie
  • niewyraźne widzenie
  • nudności i wymioty
  • zaburzenia mowy
  • nieregularne bicie serca
  • śpiączka, a nawet śmierć

Podsumowując, jest to kolejny argument za tym, aby unikać jedzenia w restauracjach McDonald’s.

 

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!