Para rodziców (35-letni ojciec i 25-letnia matka) znęcała się nad swoją córeczką. Sprawa wyszła na jaw dzięki dociekliwości pielęgniarki. Kobieta przyszła do jednej z łódzkich przychodni przy ul. Piotrkowskiej, aby zaszczepić dziecko. Pracowniczka szpitala zauważyła siniaki na ciele dziewczynki oraz uraz głowy, który potem okazał się pękniętą czaszką.

Natychmiast zawiadomiła policję – Uderzyła się grzechotką – tłumaczyła matka. Głównym sprawcą obrażeń małej Lenki jest jej ojciec. Swoją agresję tłumaczył, zazdrością, bo kobieta poświęcała więcej czasu córce niż mężowi.

Dlaczego 3-miesięczna Lenka stała się ofiarą przemocy?

Śledczy poinformowali, że w domu rodziców 3-miesięcznej dziewczynki często wybuchały kłótnie. – Otrzymaliśmy informacje, że w mieszkaniu dochodziło do awantur. Osoby postronne słyszały też płacz dziecka, który mógł być spowodowany przemocą ze strony dorosłych – powiedział Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Jej matka była już wcześniej karana za rozbój. Mężczyzna przyznał się do winy. Powiedział, że bił z zazdrości. Matka zaprzecza oskarżeniom. Pękniętą czaszkę małej tłumaczyła uderzeniem grzechotką.

Kolejny dramat w Łodzi

To już drugi w tym tygodniu makabryczny przykład przemocy domowej z Łodzi. Dwa dni temu zakatowana na śmierć została 4-latka. Matka przyniosła martwe już dziecko do szpitala. Miało liczne złamania, siniaki oraz ślady krwi na ubrankach. Konkubent kobiety katował dziewczynkę, bo zbyt często płakała. Ci rodzice także staną przed sądem.

Nie rozumiem, jak można zrobić swojemu dziecku coś takiego… 🙁

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz