W gimnazjum dzieją się rzeczy, o których nie śniło się nawet (a może zwłaszcza) rodzicom. Alkohol, papierosy czy też narkotyki na terenie szkoły jednak mało kogo (o zgrozo!) już dziwią. Lecz chyba jeszcze mniej osób spodziewałoby się, że głównym źródłem zaopatrzenia nastolatków w substancje odurzające mogą być ich rówieśnicy. Skąd mieliby stały dostęp do dragów? Co na to rodzice? A no właśnie…

W Lyons Creek Middle School na Florydzie to właśnie matka była głównym dostawcą narkotyku, a konkretnie marihuany. Dodatkowo wykazała się nie lada kreatywnością, ukrywając zioło pod postacią… żelek! Do dystrybucji zmuszała swoją 14-letnią córkę, która wraz ze swoim 13-letnim kolegą sprzedawała żelki w cenie 10 $ za opakowanie. Gdy policja dowiedziała się, co dzieje się w szkole, po nitce do kłębka dotarli wprost do Christine Arguelle. Po przeszukaniu jej domu znaleźli 86 paczek żelek gotowych do sprzedania. Nie wiadomo, ilu uczniów zdążyło ,,skorzystać” z możliwości zakupu marihuany w tej postaci.

Kobieta została ukarana grzywną w wysokości 117 500 $. Postawiono jej zarzut posiadania i rozprowadzania narkotyków, a także deprawowania młodzieży. Podobno po interwencji policji słyszano jak krzyczy na swoją córkę, obwiniając ją o zawalenie roboty i niedostateczną ostrożność. Tytuł ,,matki roku” gwarantowany…

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz