Pewna młoda mama wybrała się na zakupy do hipermarketu. Pracowała do późna, więc musiała pójść do sklepu późnym wieczorem, koło godziny 22. Nie miała z kim zostawić 5-letniego synka, więc wzięła go ze sobą.

Po wybraniu potrzebnych produktów stanęła w kolejce do kasy. Klientów obsługiwała tylko jedna kasjerka, więc w kilka minut zrobiła się mała kolejka. Za mamą z dzieckiem stała też m.in. typowa „blachara”, blondynka z odrostami, długimi tipsami, kilogramem tapety na twarzy i w bardzo krótkiej spódniczce mini oraz elegancko ubrana starsza pani, na oko 70 lat.

Mama zaczęła wypakowywać pełen wózek zakupów na taśmę. Męczyła się z nimi, a w tym czasie jej syn rozrabiał. Pomimo jej próśb, chłopiec nie chciał się uspokoić, ignorował jej nakazy. Widać było, że kobiecie jest wstyd za zachowanie niesfornego syna. Chciała jak najszybciej zrobić zakupy i wrócić do domu.

W pewnej chwili sytuację skomentowała mocno poirytowana blondynka.

„O tej porze bachory już dawno powinny być w łóżkach!” – powiedziała bardzo głośno, przewracając oczami.

Mamę chłopca zamurowało, nie wiedziała jak odpowiedzieć. Wtedy głos zabrała nobliwa starsza pani:

„O tej porze k**wy powinny być już w pracy!”

Ta kobieta zareagowała w dość specyficzny sposób na to, jak potraktowano niewinną osobę. Prawdą jest jednak to, że w żadnej sytuacji nie powinniśmy przechodzić obojętnie wobec cierpienia innych. Zarówno ludzi, jak i zwierząt.

 

źródło: niezwykle.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz