John i jego zmarła żona zakochali się w sobie jeszcze w liceum. Niestety, wraz z końcem szkoły para rozeszła się. Po upływie 8 lat stało się coś niezwykłego. Los znów skrzyżował drogi tej dwójki, dzięki czemu wrócili do siebie.

Oboje twierdzili, że tak naprawdę nigdy nie przestali się kochać.

Ślub i choroba

Kiedy w końcu zaczęli planować ślub, jak grom z jasnego nieba spadła na nich przerażająca diagnoza – nowotwór. Choroba Michelle była już dość zaawansowana. Para postanowiła przyśpieszyć ślub cywilny. Pobrali się kilka dni przed pierwszą planowaną operacją kobiety. Chcieli stać się mężem i żoną, ale nie mieli pewności, czy Michelle przeżyje operację…

Na szczęście udało się. Wtedy John i jego świeżo upieczona żona zaczęli organizować także i ślub kościelny.

This picture was taken 1 year ago today in Vegas. We had received the news that Michelle's cancer was terminal a month…

Opublikowany przez Better Not Bitter Widower with John Polo Czwartek, 16 czerwca 2016

Niestety, Michelle zmarła na 2 tygodnie przed planowanym terminem. Johnowi było bardzo trudno pogodzić się ze śmiercią małżonki, którą z pewnością może nazwać miłością swojego życia. Postanowił, że aby uczcić o niej pamięć, założy na Facebooku pewną stronę. Właśnie tam opisywał ich wspólne losy.

Zdjęcie

Opowiedział tam również o zdarzeniu, które może dać do myślenia każdemu z nas. Gdy pewnego dnia John w końcu zebrał w sobie siły, aby uporządkować rzeczy zmarłej żony, wziął do ręki jej telefon i znalazł w nim pewne zdjęcie.

That's my wife. In her wedding dress. A wedding dress that I never got to see her in. We were married at the…

Opublikowany przez Better Not Bitter Widower with John Polo Czwartek, 31 sierpnia 2017

To moja żona. W swojej sukni ślubnej. Sukni, w której nigdy jej nie widziałem. Pobraliśmy się jedynie w urzędzie kilka dni przed jej pierwszą planowaną operacją. Zrobiliśmy to, aby jak najszybciej zostać małżeństwem, bo nie wiedzieliśmy, czy przeżyje.

Po tym, jak się udało, zaplanowaliśmy ślub kościelny, jednak nie mogliśmy go już wziąć… Michelle zmarła na 2 tygodnie przed planowaną datą.

Mam w sobie tyle żalu… Nie miałem okazji widzieć jej, jak wchodzi do kościoła… Jednak to zdjęcie również jakoś mnie pocieszyło. Wiem, że przynajmniej miała na sobie tę swoją wymarzoną, białą suknię. Zdążyła ją wybrać.

Wiem, że kiedy była w hospicjum rozmawiała z ludźmi o tym, jak będzie wyglądać nasz wspaniały ślub i jej wyśniona suknia ślubna. Jeszcze nie wiedziała, że to wszystko nie dojdzie do skutku. (…)

Gdy znalazłem to zdjęcie, leżałem bez ruchu. Byłem zdruzgotany i szczęśliwy. Łzy spływały mi po policzkach…

Ona w tej sukience.

Chce żyć długo.

Chce wziąć kościelny ślub,

Chce mieć dzieci i wnuki. (…)

Niestety, nie zawsze życie układa się po naszej myśli. Dbajmy o bliskich, spędzajmy z nimi czas i doceniajmy to szczęście, że są z nami, że możemy ich przytulić i powiedzieć, jak są dla nas ważni…

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!