„O Boże, tam jest człowiek! Pewnie nie może wyjść” – tak reagowali świadkowie na widok mężczyzny, który w Świnoujściu przeszukiwał kontener z używaną odzieżą. Jak informuje lokalny portal, złodziej zaklinował się w trakcie próby kradzieży.

Mieszkaniec Świnoujścia postanowił zajrzeć do jednego z kontenerów na odzież używaną i zobaczyć, czy znajdzie tam coś dla siebie. Kontener należy do fundacji zajmującej się pomocą dzieciom.

Jak informuje portal Swinoujscie.info, mężczyzna zaklinował się w trakcie przeszukiwania kontenera i tkwił tam co najmniej przez kilka minut.

„Dobrze mu tak. Kradnie, to go spotkała kara”, „O Boże, tam jest człowiek! Pewnie nie może wyjść” – komentowali cytowani przez portal świadkowie.

W końcu mężczyźnie udało się wyjść i to wraz z łupem – reklamówką wypełnioną ubraniami.

Odzież nie jest niczyja

Jak tłumaczą nam policjanci, zabranie odzieży z takiego kontenera jest kradzieżą, nawet mimo faktu, że ludzie zostawiają tam swoje ubrania zupełnie za darmo. Kiedy odzież trafia do pojemnika, staje się automatycznie własnością fundacji lub firmy, która postawiła kontener. Kradzież ubrań do wartości 1/4 minimalnego wynagrodzenia potraktowana jest jako wykroczenie.

Może to jednak zostać uznane także za kradzież z włamaniem. – Osoba, która chce dokonać kradzieży z kontenera na ubrania, najpierw musi się do niego dostać, pokonać przeszkodę – mówi st. asp. Piotr Świstak z Komendy Stołecznej Policji. W takim przypadku grozi za to do 10 lat.

Ukradzione ubrania wcale nie muszą posłużyć osobie bezdomnej i potrzebującej. Dobrej jakości odzież można sprzedawać w niektórych second-handach lub w internecie.

Nie udało nam się dowiedzieć, czy w świnoujskiej policji prowadzone jest postępowanie w tej sprawie.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz