Autor zbiórki na nową limuzynę dla premier Beaty Szydło wpłacił pieniądze na pomoc dla dzieci z Syrii i Sudanu. Zakończona niedawno akcja na portalu pomagam.pl nie przyniosła takiego sukcesu jak zbiórka na seicento dla 21-letniego Sebastiana K. Te zbiórki postrzegać można jako swoiste wyścigi popularności. Dla premier Szydło zebrano zaledwie 2 650 zł. , natomiast dla kierowcy z Oświęcimia aż 150 tys. zł.

Autor zbiórki pieniędzy na nową limuzynę dla premier Beaty Szydło – Łukasz Hankus z Wadowic poinformował na swoim profilu na Facebooku, że pieniądze zostały przelane na konto UNICEF-u i zostaną przeznaczone na pomoc dla głodujących dzieci z Syrii i Sudanu. Akcję zorganizowano po wypadku premier w Oświęcimiu, do którego doszło w piątek, 10 lutego 2017 roku. Była to odpowiedź na inicjatywę internautów, którzy chcieli pomóc młodemu kierowcy Sebastianowi K. Akcja cieszyła się jednak niewielkim zainteresowaniem.

„Przyszła pora na zamknięcie zbiórki na limuzynę dla pani Premier. Zdecydowana większość zebranych pieniędzy, ze względu na niemożność przyjęcia pieniędzy przez BOR, już dawno trafiła do potrzebujących” – napisał na swoim profilu Łukasz Hankus. Opublikował także link do pliku z rozliczeniem i historią wpłat.

Przyszła pora na zamknięcie zbiórki na limuzynę dla pani Premier. Zdecydowana większość zebranych pieniędzy, ze względu…

Opublikowany przez Łukasz Hankus na 18 maja 2017

Wcześniej pomysłodawca akcji poinformował, że przedstawiciele Biura Ochrony Rządu odmówili przyjęcia pieniędzy i zasugerowali, żeby przeznaczyć je na cele charytatywne. Na szczytny cel trafią także pieniądze wpłacone w ramach drugiej zbiórki – dla 21-letniego Sebastiana K. z Oświęcimia. W rozmowie z mediami informował o tym mecenas Władysław Pociej – obrońca 21-letniego kierowcy seicento.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz