Decyzja o zaproszeniu nowych kolegów na domówkę zdecydowanie była jedną z najgorszych w życiu tej szwedzkiej nastolatki. Szwedka chciała poznać swoich przyjaciół z jej nowym znajomym, 21-letnim imigrantem z Liberii, Richelieu Jararem. Zamiast tego, chłopak rozpętał piekło.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Kista leżącej pod Sztokholmem. Mieszkająca tam Szwedka organizowała imprezę w domu, na którą zaprosiła swoich przyjaciół. Postanowił ugościć też 21-letniego imigranta z Liberii, by pomóc chłopakowi się zaaklimatyzować w Szwecji. Ten sprowadził jednak na imprezę swojego 19-letniego kolegę z Kenii, Fajedema Mwangiego i razem zmienili imprezę w horror.

Skromna domówka, na której oprócz gospodyni były jeszcze jej dwie koleżanki i kolega szybko zmieniła się w jatkę. Dwóch czarnoskórych dobrało się bowiem do chłopaka, którego spryskali gazem pieprzowym. Powalony na ziemię, a później skopany i pobity nie dawał znaku życia. 21-latek miał być dumny z tego, że „udało mu się zabić faceta”. Ofiara przeżyła, jednak chłopak doznał trwałego uszkodzenia mózgu.

Wtedy imigranci wzięli się za trzy młode Szwedki. Jedną z nich od razu rzucili o ścianę i zaczęli dusić. Drugą ogłuszyli i zabrali do sypialni, gdzie zgwałcili. Trzeciej udało się jednak uciec i zaalarmować o wszystkim sąsiada, który przybył z pomocą. Mężczyzna spłoszył dwóch czarnoskórych, którzy uciekli z miejsca zdarzenia. Tych kolejnego dnia złapała jednak policja.

Okazało się, że 19-letni Kenijczyk już w 2016 roku dopuścił się gwałtu. Także Jarara był już notowany za kradzieże, pobicie z ciężkim uszkodzeniem ciała i przeciwstawianie się policji. Mimo tego szwedzki sąd w Solna był dla nich łaskawy – imigrant z Liberii został skazany na 3 lata więzienia, a jego młodszy kolega na 2,5 roku i deportację. Prokuratura już zapowiedziała, że odwoła się od tak niskiego wyroku.

źródło: reporters.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz