W styczniu 2015 Matthew Warner zadzwonił na policję i powiedział przerażony, że jego mała córeczka zaginęła. W tym czasie 3-tygodniowa dziewczynka miała być w domu tylko z tatą. Jej mama przebywała wówczas w pracy. Mężczyzna zrelacjonował, że dziecko zostało porwane przez nieznanego sprawcę.

Policja od razu wszczęła poszukiwania. Sąsiedzi szybko jednak zeznali, że byli świadkiem jak Matthew wynosił z mieszkania paczkę. Według ustaleń funkcjonariuszy, zaledwie kilka minut później mężczyzna zawiadomił o zaginięciu maluszka.

To, co niedługo później odkryto jest wstrząsające…

Policja znalazła dziewczynkę w furgonetce. Niestety nie dało się jej już pomóc…

Na początku Matthew Warner został oskarżony o morderstwo pierwszego stopnia, napaść, tortury, seks oralny lub penetrację seksualną z dzieckiem oraz brutalną napaść na dziecko na tle seksualnym. Ostatecznie skazano go wyłącznie za morderstwo. Trafił do więzienia na 50 lat…

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz