O tej tragedii zrobiło się głośno w całym kraju. W jednym z bloków przy ulicy Daszyńskiego w Kielcach odnaleziono ciała 5-letniego Michasia i jego starszej siostry Oli (†15 l.), oraz ich ranną matkę, Darię D.-S. (41 l.). Niedługo po tym na jaw wyszły potworne fakty. Kobieta przyznała się do zabójstwa dzieci. W piątek prokuratura otrzymała opinię biegłych w jej sprawie. Co orzekli?

Horror rozegrał się pod koniec stycznia. Zwłoki Michasia i Oli, oraz ranną Darię D.-S. odnalazł w mieszkaniu przy ulicy Daszyńskiego jej mąż. Kobieta była w ciężkim stanie. Trafiła do szpitala. Wyjaśnianiem okoliczności tragedii zajęli się śledczy. Z ich ustaleń wynika, że 41-latka najpierw zamordowała swoje dzieci, a później próbowała odebrać sobie życie. Na początku lutego prokuratura postawiła jej zarzut zabójstwa, za co grozi dożywocie. Kobieta przyznała się do winy. Została aresztowana i trafiła na obserwację psychiatryczną.

W piątek, 9 czerwca śledczy otrzymali opinię biegłych w jej sprawie. Specjaliści orzekli, że Daria D.-S. w chwili zbrodni była całkowicie niepoczytalna. Ich zdaniem 41-latkę powinno się umieścić w szpitalu psychiatrycznym. – Zdaniem biegłych istnieje realna i wysoka obawa, że w przypadku przebywania na wolności może ponownie popełnić podobne przestępstwo do tych, które ma zarzucane w sprawie – powiedział PAP Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Nie jest to jednak koniec śledztwa. – Ponieważ zaplanowane jest wykonanie także innych czynności dowodowych w tym postępowaniu, które były już wcześniej zaplanowane. Po ich realizacji prawdopodobnie, bo to nie jest jeszcze przesądzone, zwrócimy się do biegłych o wydanie opinii uzupełniającej i wskazanie, czy te dodatkowe dowody mają wpływ na treść i wnioski końcowe tej opinii sądowo-psychiatrycznej – dodał prokurator. W sprawie, która wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami Kielc, ale i całym krajem toczą się jeszcze dwa inne postępowania. Jedno dotyczy podejrzenia, iż mąż znęcał się nad kobietą, drugie – wyskoczenia przez 42-letniego ojca zamordowanych dzieci z okna kieleckiej prokuratury.

fakt.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz