Claudio Coccalon i Mariela Rzepeski z Argentyny zawsze marzyli o dzieciach, ale to nie było tak proste, jak sobie wyobrażali. Po kilku nieudanych próbach, zdecydowali się na sztuczne zapłodnienie.

Niestety ono także nie powiodło się. Byli załamani, bo do szczęścia brakowało im tylko dzieci. W końcu zdecydowali się na adopcję.

 I tym razem na ich drodze stawały same przeszkody. Dopiero po 10 latach otrzymali wiadomość, na którą czekali tak długo…

12-letni Julio mógł trafić do wyczekującej go rodziny. Para nie mogła być bardziej szczęśliwa.

Wkrótce dowiedzieli się, że chłopiec ma czworo młodszego rodzeństwa. Większość adopcyjnych rodziców nie chciała ich przyjąć ze względu na to, że według nich byli ‚za starzy’… Mariela i Claudio nie mogli tego pojąć, ponieważ Julio skradł ich serce. Był bardzo towarzyski i wiele mówił o siostrach i braciach. Widać, jak bardzo ich kochał i za nimi tęsknił…

nam, że od razu poczułam się jak matka. Miłość do Julio przyszła bardzo naturalnie. Na pewno on miał w tym ogromną zasługę. Jest bardzo dobrym chłopcem, który mówi o swoim rodzeństwie jak o czymś najcenniejszym na świecie. I nas zaraził tym uczuciem. Drzwi naszego domu były dla nich zawsze otwarte.

Im częściej dzieci u nich bywały, tym ciężej było im się rozstać. Podjęli w końcu decyzję: nie może być tak, że rodzeństwo mieszka oddzielnie.

Los pięciorga dzieci zmienił się praktycznie z dnia na dzień. Nie każdy odważyłby się na taki krok, ale Claudio i Mariela mają w sobie tyle miłości, że są w stanie podzielić ją między tą uroczą gromadkę. Są dużą i bardzo szanującą się rodziną.

Nie można sobie wyobrazić piękniejszego zakończenia ich historii. Są szczęśliwi i widać to na każdym zdjęciu!

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz