66-letni Charles Harris został skazany na dożywocie przez sąd w Atlancie. Mężczyzna przez kilka miesięcy gwałcił 7-letnią dziewczynkę, którą miał się opiekować w czasie, gdy jej matka była w pracy.

Horror rozegrał się na przełomie 2015 i 2016 roku w Atlancie. Harris uchodził za bliskiego znajomego rodziny. Nazywany “wujkiem” mężczyzna miał opiekować się 5- i 7-latką w czasie, gdy ich matka pracowała na nocnej zmianie.

7-letnia ofiara zeznała, że „wujek” gwałcił ją wielokrotnie. Dziewczynka mówiła, że „płakała bezgłośnie, bo nie chciała, żeby śpiąca obok młodsza siostra się obudziła”. Bała się, że „wujek” też ją zgwałci. Szokujące wyznanie przedstawiła w sądzie asystentka prokuratora prowadzącego sprawę, Shaniqua Christian.

Po usłyszeniu drastycznej relacji dziecka, ława przysięgłych w Atlancie podjęła decyzję w ciągu 25 minut. Za molestowanie i wielokrotne zgwałcenie 7-letniej dziewczynki, którą miał się opiekować, Harris został skazany na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego.

Mężczyzna był już raz skazany za molestowanie seksualne dzieci w 1998 roku.

 

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!