Żołnierz Jeremy Cooney wrócił z misji do swojego domu w Północnej Karolinie, aby zaskoczyć swojego syna. Jednak skończyło się to zupełnie na odwrót, jego synek Michael zaskoczył jego!

Niestety chłopczyk cierpi na porażenie mózgowe i od samego początku musiał poruszać się na wózku inwalidzkim. Jednak okazało się, że podczas nieobecności ojca, chłopak zaczął robić ogromne postępy w chodzeniu.
„Kiedy mój mąż wyjeżdżał na misję, nasz 6-letni syn nie mógł chodzić o własnych siłach. Ma porażenie mózgowe. Lekarze początkowo twierdzili, że nie będzie on w stanie już nigdy chodzić. Ale jakimś cudem maluch nauczył się tego. Razem z synkiem zaplanowaliśmy niezwykłe powitanie dla taty, który był kompletnie nieświadomy postępów Michaela” – powiedziała Melissa.

Cooney początkowo był wstrząśnięty widząc syna idącego w jego kierunku. Szedł powoli, ale z niezwykłą determinacją, pragnąc połączyć się ze swoim tatą. Obejrzyj tę sympatyczną chwilę poniżej i nie zapomnij podzielić się nią ze swoimi przyjaciółmi i rodziną.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz