Słuchanie dobrych wokalistów to czysta przyjemność – a jest ona jeszcze większa, gdy artysta robi to na własnym ślubie i wydobywa wraz ze swoim głosem najsilniejsze emocje.

Ekscytujący klasyk „Hallelujah” Leonarda Cohena był wykonywany przez setki artystów na przestrzeni lat. Tym razem jednak pan młody śpiewa „Hallelujah” nie po angielsku, ale w języku miłości -po włosku. Nie ma się co dziwić, dlaczego panna młoda, jej druhna i wielu gości weselnych nie mogli powstrzymać łez. To jest piosenka, która pasuje do wszystkich okazji. I fakt, że jest ona śpiewana na weselu, po włosku, czyni ją jeszcze bardziej sentymentalną i piękną.

Gdy tylko pan młody zaczął śpiewać, niemal wszyscy na sali zostali głęboko poruszeni. Ale to, co zdarzyło się po chwili, jest czymś, na co nikt nie był przygotowany a przynajmniej nie panna młoda. To jest przepiękne. Obejrzyj poniżej wideo i podziel się nim ze swoimi bliskimi!

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz