Jordan trafił do domu Ingeborg McIntosh jako niemowlę. Kobieta od samego początku chciała adoptować chłopca. Niestety, musiała walczyć o niego aż przez 4 lata. Przez cały ten czas nie było pewne, czy Jordan zostanie jej synem.

Ingeborg nie mogła znieść myśli, że Jordan zostanie jej odebrany, bo już od pierwszej chwili uważała go za część rodziny. Na szczęście w końcu sąd przyznał jej prawa do opieki nad Jordanem. Między adopcyjną matką a jej synem nawiązała się niesamowita więź.

27 później po adopcji Jordana Ingeborg poważnie zachorowała. Jej stan gwałtownie się pogarszał.

Okazało się, że kobieta potrzebuje przeszczepu nerki. Jordan bez jej wiedzy, poddał się badaniom, by sprawdzić czy mógłby zostać jej dawcą. Okazało się, że tak. To był najszczęśliwszy dzień w życiu Jordana. Mężczyzna twierdził, że to cud. Cieszył się, że może uratować życie swojej ukochanej mamie i dzięki temu odwdzięczyć się za wszytko, co dla niego zrobiła – czytamy na Little Things.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz