Nie znasz dnia ani godziny, kiedy obok twojego źle zaparkowanego auta przejedzie akurat policja. Sytuacja robi się jeszcze bardziej absurdalna, jeśli auto nie jest prawdziwe, tylko ulepione ze śniegu. 

Policja daje mandaty z prędkością światła. Jeden śnieżny artysta postanowił sprawdzić ich czujność. Ulepił ze śniegu auto rodem z „Powrotu do przeszłości” i czekał na czujnych policjantów. Powód za jaki dostał mandat wszystkich zadziwił.

Ulepił auto ze śniegu, dostał mandat

W Kanadzie opady śniegu nie są niczym nadzwyczajnym. Nie ma się co dziwić, że to właśnie tam wydarzyła się cała zabawna sytuacja. Pewien 33-letni Kanadyjczyk, dla którego lepienie bałwanów stało się nudne, stworzył ze śniegu prawdziwe arcydzieło. Jego twór tak bardzo przypominał prawdzie auto, że policja pokusiła się o wlepienie mu mandatu za złe parkowanie.

Pojazd był naturalnej wielkości i był stworzony na wzór Deloreana DMC-12. Simon Laprise po ulepieniu auta schował się i czekał, aż obok będzie przejeżdżał patrol policji w poszukiwaniu źle zaparkowanych samochodów. Długo nie musiał czekać,  podjechała policja i za wycieraczki śnieżnego auta wsadziła mandat. Treść mandatu musiała nieco zdziwić kanadyjskiego żartownisia, ponieważ było na nim napisane: „Zrobiłeś mi dzień. Haha”. Wyluzowany patrol policji z Montrealu szybko stał się popularny w mediach. Następnego dnia auta już nie było, jednak Simon wrzucił post na swojego Facebooka, w którym opisał całą sytuację.

Opublikowany przez Camera de nuit na 16 stycznia 2018

Opublikowany przez Camera de nuit na 16 stycznia 2018

Opublikowany przez Simon Laprise na 14 stycznia 2018

źródło: rmf24.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!