Ukochany pies Małgorzaty Rozenek nie żyje. „Nasza kochana Marianka odeszła… W domu pustka, na kanapie mnóstwo miejsca”

Małgorzata Rozenek-Majdan pod koniec lutego poinformowała fanów, że jej ukochana suczka – buldożka francuska wabiąca się Marianka – jest bardzo chora i „walczy o życie”. Psinki niestety nie udało się uratować.

Małgorzata Rozenek-Majdan poinformowała o śmierci swojej suczki Marianki na Instagramie. Rozenek zamieściła czarno białe zdjęcia psa, które opatrzyła wzruszającym opisem. Marianka nie przeżyła trudnego zabiegu i zmarła z powodu powikłań po operacji.

Jest nam bardzo smutno i przykro, że nasza kochana Marianka odeszła… Lekarze wielu specjalizacji robili wszystko, nie szczędziliśmy czasu ani środków, bo wierzymy, że o przyjaciół walczy się do końca… Marianka miała cudowną opiekę w lecznicy dr Bissenika, za co bardzo dziękuję, ale czas spędzony w pseudohodowli, gdzie eksploatowano jej organizm ponad miarę, zostawił trwały ślad. Po bardzo poważnej operacji kręgosłupa, nerki odmówiły posłuszeństwa. Przez moment było lepiej i wtedy nastąpiło znaczne pogorszenie.  W domu pustka, na kanapie mnóstwo miejsca, reszta panien przestraszona i ta cisza… Ten Wesoły wariat wnosił tyle radości do naszego domu… #gangmajdana stracił bardzo wiele, my straciliśmy najlepszego przyjaciela. – napisała.

Fani składają kondolencje. Pod koniec lutego Rozenek informowała o problemach zdrowotnych suczki.

Kochani u nas masakra. Nasza Marianka od kilku dni walczy o życie. Przerwaliśmy ferie i już jakiś czas temu wróciliśmy, żeby być z Nią, bo sprawa jest poważna. Mamy ogromne szczęście do lekarzy weterynarzy i chirurgów. Marianka ma za sobą tomografię komputerową i bardzo skomplikowaną operacje na otwartym kręgosłupie. Ciągle przebywa w szpitalu, bo bierze leki dopuszczone tylko do obiegu zamkniętego, szpitalnego. To jest dla nas najtrudniejsze. Zostawić ją samą w szpitalnym kojcu. mówię Wam o tym, żeby pokazać Wam, że psy to nie tylko słodki psiaczek na kanapie, ale że często to również nerwy, strach i bezsilność. Mamy ogromne szczęście, że mieszkamy w dużym mieście i mamy dostęp do najlepszych lekarzy oraz sprzętu. Nasza Marianka ma słabe rokowania. Wiec trzymajcie za nią kciuki – napisała wtedy.

Rozenek kocha psy – swoje stado nazwała „gangiem majdana”. Informację o stracie pieska zamieścił też Radosław Majdan.

Wierzę, że Marianka przeżyła u nas najlepszy okres swojego życia. Była niesamowitym psem i bardzo nam jej brakuje… – napisał.