Nowotworów boimy się wszyscy. Niewiele jest osób, które nie mają, bądź nie miały w swoim otoczeniu, osoby chorej na raka. Na leczenie wydawane są ogromne kwoty, a pacjenci wokół umierają wycieńczeni nie tyle samym rakiem, co zastosowanymi terapiami, które sieją spustoszenie w organizmie. Bo rak nie jest prawdziwą chorobą, tylko bardzo dochodowym biznesem!

Rak nie wybiera. Nie rozróżnia wieku, płci ani statusu. Jego ofiarą może paść każdy. Ale rak to nie choroba, lecz konsekwencja – stresów, niedoborów witaminy B17 (amigdaliny), witamin C, D i magnezu w tkankach, roli PP i B2 w rozwoju komórek nowotworowych. Tymczasem medycyna skupia się na walce z guzem nowotworowym, który jest skutkiem choroby, a nie jej przyczyną.

Czy wiesz, że zaledwie 5 % wszystkich środków przeznaczanych na walkę z nowotworami przeznaczanych jest na badania nad przyczynami powstawania raka?

Bo nikomu nie zależy na tym, aby podejmować działania prewencyjne. Aby nas chronić przed rakiem. I nie chodzi nawet o to, żeby go wyleczyć. Przede wszystkim chodzi o to, żeby go „leczyć”. A im dłużej, tym lepiej…

I robi się to bardzo skutecznie, bo wszystkie statystyki są przerażające. Mimo wciąż rosnących wydatków na leczenie, każdego roku przybywa chorych i umierających na nowotwory.

Od wielu lat lekarze praktycy donoszą o pozytywnych rezultatach terapii z zastosowaniem suplementacji witaminą C, czy witaminą B17 – amigdaliną (Ernst Theodore Krebs), odcinaniu komórkom rakowym glukozy. Dr. Otto Warburg wyniki swoich badań na ten temat publikował już 80 lat temu. Dostał za nie nagrodę Nobla! Jego badania powtórzyły trzy ośrodki badawcze, potwierdzając jego odkrycia.

A w oficjalnej medycynie nie zmieniło się nic. Dlaczego?

Posłuchajcie, co na ten temat mówi Dr Coldwell:

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!