Osiemnastoletnia dziewczyna z Ekwadoru, twierdzi, że widziała piekło oraz torturowane w nim dusze. Angelica Elizabeth Zambrano Mora miała udać się tam za nakazem Boga, który w tym celu uśmiercił ją i po 23 godzinach przywrócił jej życie. Jak twierdzi, podczas swojej wędrówki, widziała umęczone dusze zmarłych członków swojej rodziny, Michaela Jacksona a nawet Jana Pawła II.

Zgodnie z opowieścią dziewczyny, Bóg bezpośrednio skontaktował się z nią po raz pierwszy we wrześniu ubiegłego roku, gdy miała jeszcze 17 lat. Jak twierdzi miał on obiecać dziewczynie, że pokaże jej niebo i piekło oraz, że dzięki niemu pozna wiele tajemnic o których nikt nie ma pojęcia. Kilka miesięcy później podczas modlitwy, dziewczyna dostrzegła postaci aniołów, które również przepowiadały jej rychłą wizytę w niebie i w piekle oraz jej nadchodzącą śmierć.

Jak nie trudno się domyśleć, dziewczyna była przerażona choć duch święty prędko zapewnił, że Bóg przywróci ją do życia, bo przecież musi podzielić się swoim wyznaniem z resztą świata. Śmierć nadeszła już 7 listopada kiedy to 18 latka rzeczywiście umarła i jak twierdzi, rzeczywiście wybrała się w podróż po zaświatach w towarzystwie Boga.

To co widziała jest niezwykłe pod wieloma względami. Przykładowo, dziewczyna twierdzi, że spotkała tam dusze celebrytów pokroju Michaela Jacksona którzy mieli sprzedać swoje dusze wzamian za sławę i którzy cierpią zawsze gdy ktoś słucha lub śpiewa ich piosenki. Jednak co ciekawsze, widziała tam również papieża Polaka Św. Jana Pawła II. Bóg miał pokazać jej całe życie papieża oraz zaprezentować wszystkie niewygodne fakty, o których nikt nie ma pojęcia. Zdaniem Boga, papież Polak nie żałował swoich grzechów oraz był kłamcą i materialistą, który przedkładał pieniądze ponad zbawienie. Dziewczyna miała widzieć papieża otrzymującego tysiące monet i banknotów które ojciec święty zachowywał dla siebie.

Angelica Mora twierdzi, że Bóg krytykował również kult świętych wiliczając w to kult maryjny. Jak twierdzi, podczas swojej wędrówki przez niebo, Jezus przedstawił jej Maryję i zapewnił, że wszelkie objawienia które miały być jej udziałem to fałsz. To jednak nie wszystko, ponieważ na koniec wizyty, gdy miała ona wrócić do ciała, Bóg pokazał jej sąd ostateczny oraz słynne pochwycenie chrześcijan.

Nie da się ukryć, że przekaz Angelici Elizabeth Zambrano Mora brzmi conajmniej fantastycznie. Jest to zresztą problem większości objawień, w których to mamy doczynienia z tylko jednym świadkiem. Opisywane przez nią widoki są też dość kontrowersyjne, ponieważ podczas gdy można byłoby przetrawić fakt, że Michael Jackson który zdaniem niektórych otwarcie wyznawał satanizm skończył w piekle, o tyle uświęcony przed kilkoma laty Jan Paweł II przedstawiany tutaj jako udręczony w ogniu, chciwy, kłamca zdecydowanie nie pasuje do ogólnoprzyjętego obrazu tej postaci.

Najprawdopodobniej, większość z ludzi uzna te wyznania za objaw choroby psychicznej. Fakt, że zgodnie z opowieścią ciało dziewczyny leżało martwe przez 23 godziny i to nie w szpitalu a w rodzinnym domu nie pomaga w weryfikacji całego zajścia. Zresztą, nawet jeśli rzeczywiście doszło tutaj do stanu śmierci klinicznej to w dalszym ciągu nie mamy odpowiedzi na to, jakim sposobem niedotleniony mózg, który powinien być nieodwracalnie uszkodzony po 8 minutach od zgonu zdołał się przebudzić po 23 godzinach i to bez jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu. Możliwe, że mamy tu doczynienia z rzeczywistym cudem, ale o tym zadecydujcie już sami.

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!