O tym, jakie jedzenie serwowane jest w polskich szpitalach, pisaliśmy niejednokrotnie. Oczywiście nie wszystkie placówki można wkładać do jednego worka, ale zdarzają się miejsca, w których pacjent dostaje posiłek i tak naprawdę nie wie, co miałby z nim zrobić, bo na pewno nie zjeść.

Porcje często są bardzo małe, a produkty kiepskiej jakości

Jednak to, co spotkało kobietę na porodówce w szpitalu im. św. Łukasza w Końskich, przechodzi wszelkie granice. Pani Marta podzieliła się tym, co przeżyła, na jednym z forów internetowych. Nie mogła uwierzyć, że takie rzeczy jeszcze mają miejsce.

Kobieta przebywała na oddziale położniczym. W czasie jednego z posiłków otrzymała spleśniały chleb

Gdy tylko zostanę dziś wypuszczona, udam się do jakiegoś człowieka odpowiedzialnego za jedzenie. Niestety dla szpitala na poście się nie skończy

Wpis wywołał lawinę komentarzy i nie ma się, co temu dziwić. W końcu spożywanie spleśniałego jedzenia może doprowadzić do chorób

Setki komentujących wyrażało opinię w tej sprawie.Najczęściej padały słowa, że szpital nie powinien dopuścić do takiej sytuacji i jego zadaniem jest dbać o dobro wszystkich osób, znajdujących się w danym momencie pod jego skrzydłami. Znalazły się także osoby, który przebywały w tym szpitalu. Zwierzyły się, że gdyby nie jedzenie, które przynosiła im rodzina, to tak naprawdę cały czas chodziłyby głodne.

Dziennikarze ze strony tkn24 dowiedzieli się, że niedawno zmienił się katering w szpitalu. Być może ma to związek z obniżoną jakością obsługi

Będą także starali się uzyskać komentarz w tej sprawie od władz szpitala. Pani Marta także będzie dążyć do tego, aby wyjaśnić sprawę.

Czy zdarzyło Wam się kiedyś coś podobnego?

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!