W wyjaśnieniu przyczyn śmierci Magdaleny Żuk pojawia się wątek narkotykowy. Gadowski zwraca uwagę na tzw. „trójkąt bogatyński”. Na temat tajemniczej śmierci Magdaleny Żuk pojawiło się wiele różnych teorii. Specjalna grupa śledcza działająca przy Prokuraturze Okręgowej w Jeleniej Górze wciąż bada temat. Sprawa wciąż nie została wyjaśniona. Prokuratura bierze pod uwagę kilka wersji. Nie wyklucza samobójstwa, ale również zabójstwa, które mogłoby być związane z handlem ludźmi lub narkotykami.

Oprócz organów ścigania sprawę śledzą detektywi i dziennikarze. Również detektyw Rutkowski na zlecenie rodziców Magdy zajął się wyjaśnieniem okoliczności śmierci. Biuro detektywistyczne Lampard nie wyklucza, że sprawa może być powiązana z działalnością grupy przestępczej, do której ofiara miała zostać wciągnięta nieświadomie.

Wiele kontrowersji w Bogatyni, rodzinnym mieście Magdaleny Żuk, wzbudziła wypowiedź dziennikarza śledczego Witolda Gadowskiego dla Polskiego Radia. Zwrócił uwagę na tzw. „trójkąt bogatyński” miejsce, gdzie jak twierdzi produkuje się największą ilość metamfetaminy. Dziennikarz uważa, że sprawa śmierci kobiety może być związana z handlem narkotykami. Jak mówi, w Bogatyni i okolicach skupowana jest pseudoefedryna do produkcji metamfetaminy. Informacje, że jest to proceder na ogromną skalę Gadowski otrzymał m.in. od przedstawicieli branży farmaceutycznej. Gotowy produkt, czyli właśnie metamfetamina trafia na wrocławski rynek, który jest centrum dystrybucji.

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Bogatynia, poruszono temat publikacji i komentarza  Gadowskiego. W tej sprawie głos zabrał burmistrz Andrzej Grzmielewicz oraz Zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu podinsp. Adam Łachacz. Szczegóły poniżej.

 

 

 

źródło: wRealu24.pl, zinfo.pl, www.kryminalnapolska.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz