Tragedia w Iłży. Nie żyje dziennikarz, żona i córeczka zostały ranne

W Iłży (woj. mazowieckie) miał miejsce śmiertelny wypadek samochodowy, w którym zginął ukraiński dziennikarz Roman Kisil oraz 60-letnia matka dziennikarza. Autem podróżowała również żona Maria i córka Kisila. Obie trafiły do szpitala. Jak podają ukraińskie media stan pierwszej ma być poważny.

Kisil zginął w wyniku zderzenia z ciężarówką. Do wypadku doszło 10 stycznia około 5:00 rano na ulicy Doktor Anki w Iłży. Dziennikarz jechał w kierunku Radomia toyotą. Jak informuje KMP w Radomiu w pewnej chwili stracił panowanie nad kierownicą, zjechał na przeciwległy pas i uderzył w jadącą z naprzeciwka ciężarówkę. Siła uderzenia była tak duża, że Kisil oraz 60-letnia pasażerka, którą według Ukrinform, była matką dziennikarza, zginęli na miejscu.

Do szpitala w Radomiu przewieziono 33-letnią żonę dziennikarza i ich małą córeczkę. Kierowca ciężarówki także został hospitalizowany. Po przebadaniu, 30-latkowi pozwolono mu na opuszczenie placówki.

Według ukraińskiej telewizji 24 TV, stan Marii jest poważny. Po wypadku była reanimowana, a jej obrażenia określono jako ciężkie. Do Radomia pojechała Svitlana Chris,

kierownik wydziału konsularnego Ukrainy w Polsce, by otoczyć ofiary pomocą prawną i konsularną. Dochodzenie w sprawie wypadku prowadzi prokuratura rejonowa w Lipsku.