Tragedia w dniu urodzin nastoletniej Kasi. Jej mama czekała w domu z deserem…

Odebrała mi jedyne dziecko – ociera łzy Agnieszka Sztajner (44 l.) z Zielonej Góry, matka tragicznie zmarłej Kasi (†19 l.) – Tego strasznego dnia czekałam na córkę z deserem, bo miała urodziny. Jednak zamiast świętować identyfikowałam jej ciało … – dodaje drżącym głosem kobieta.

Wszystko zaczęło się od tego, że 21-letnia Oliwia chciała się pochwalić koleżankom swoim audi, które dostała od rodziców. Jedną z trzech pasażerek była 19-letnia Kasia. To było 10 czerwca 2016 roku. Dziewczyny wyjechały na trasę pod Zieloną Górę. Kierująca autem nie zdejmowała nogi z gazu. Jak mówią świadkowie samochód pędził ponad 100 km/h. Kilka razy Oliwia udawała, że jedzie na czołowe zderzenie. W ostatniej chwili wracała na swój pas. W końcu nie zdążyła…

Audi zostało zmiecione przez nadjeżdżające z naprzeciwka porsche cayenne. Strażacy, aby dostać się do ofiar, musieli rozcinać karoserię. Kasi i jednej z jej koleżanek nie udało się uratować.Tragiczny wypadek cudem przeżyła Olivia oraz Julia M.. Ciężko ranna została pasażerka porsche.

– Oliwii nie stać było na słowo przepraszam. W sądzie nie wyglądała na kogoś, kim targają wyrzuty sumienia. Śmiała się – opowiada mama Kasi.

Po trwającym kilka miesięcy procesie sąd w Zielonej Górze nie miał wątpliwości: winna wypadku jest kierująca audi. Najbliższe trzy lata spędzi w więzieniu. – Nie potrafię jej wybaczyć. Zabrała mi wszystko, co miałam najcenniejszego i nawet tego nie żałuje – mówi pani Agnieszka.