Dla zwiększenia świadomości klientów kupujących ryby, sugerujemy obejrzenie materiału przez każdego konsumenta. Dla miłośników ryb to nagranie może okazać się zwrotem w sposobie odżywiania.

Trendy obserwowane na rynku spożywczym pokazują, że coraz częściej sięgamy po ryby, zastępując nimi mięso. Zawdzięczamy to głównie licznym ekspertyzom wykonywanym przez specjalistów ds. żywienia. Film, który krąży po sieci pokazuje, że warto poznać także negatywne strony takiej diety. Widać na nim pełzającego tasiemca, który prawdopodobnie ukrył się w mięśniach ryby w trakcie filetowania.

Ryby na masową skalę są zarażone pasożytami. Larwy znajdują się w przewodach pokarmowych.

Niestety, nie wszystkie udaje się usunąć podczas procesu filetowania. Pasożyty chowają się w mięśniach i w ten sposób trafiają do klientów końcowych. Na taką sytuację natrafiło dwóch klientów marketu, którzy chcieli kupić łososia. Ich uwagę przykuł poruszający się element na płacie ryby. Postanowili to nagrać, a następnie opublikowali w sieci.

Większość tasiemców znajduje się w przewodach pokarmowych ryby. W czasie obróbki są one usuwane. Zdarza się jednak, że tasiemce zaszywają się w mięśniach.

Większe zagrożenie związane jest ze spożywaniem sushi. Na poniższym nagraniu również widać pełzającego pasożyta.

W sierpniu 2017 roku, 30-letni fan surowego łososia zgłosił się do szpitala z 1,5 metrowym tasiemcem, którego chwilę wcześniej wydalił, a następnie owinął w rolkę papieru toaletowego. Agencja ds. Żywności i leków niejednokrotnie ostrzegała o możliwości występowania larw pasożytów m.in. w łososiu pochodzącym z Oceanu Spokojnego.

Znasz kogoś, kto uwielbia ryby lub sushi? Koniecznie udostępnij mu ten materiał!

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nas na Facebooku!