83-letni Wolfram Gottschalk z Surrey w Kolumbii Brytyjskiej (Kanada) musiał rozstać się ze swoją dwa lata młodszą żoną Anitą. Mężczyzna, cierpiący na problemy zdrowotne związane z demencją, został oddany do domu opieki.

Cztery miesiące później do oddalonego o pół godziny drogi podobnego miejsca pojechała jego żona. Z powodu braku łóżek i różnic w poziomie opieki placówek nie mogli być razem.

Rodzina kilka razy w tygodniu wozi Anitę, by spotkała się z Wolframem. I zawsze ich spotkania kończą się płaczem. Fotografia z jednego z pożegnań, którą zrobiła wnuczka pary, obiegła świat. Ashley Bartyik nazwała je „najsmutniejszym zdjęciem, jakie kiedykolwiek zrobiła”.

 U Wolframa kilka dni temu zdiagnozowano chłoniaka. Teraz rodzina zapowiada, że zrobi wszystko, by para mogła spędzić ostatnie dni życia razem.

– Widzę desperację – powiedziała wnuczka Gottschalków. – Widzę ludzi będących razem od 62 lat rozdzielonych przez system. Widzę miłość, jaką siebie darzą – dodała.

Ashley wykorzystuje media społecznościowe, by zwrócić uwagę na problem i starania, by umieścić małżeństwo w jednym ośrodku. Gdy zdjęcie zobaczyły tysiące ludzi, sprawą zainteresowały się lokalne władze. Dom opieki podkreśla, że Wolfram wymaga większej opieki niż żona. Placówka stara się spełnić warunki, by przyjąć oboje pacjentów, ale może to potrwać kilka tygodni. Tymczasem demencja mężczyzny postępuje i rodzina obawia się, że niedługo nie będzie poznawał swojej żony.

Para spotkała się w Niemczech w 1954 r. i wzięła ślub po czterech miesiącach znajomości. Wolfram był murarzem, jednak w powojennych Niemczech ciężko było o pracę i para wyemigrowała do Kanady. Staruszkowie w smutnych sytuacjach porozumiewają się między sobą po niemiecku. Wolfram, gdy widzi się z żoną, nazywa ją „swoją myszką”.

Łzy same cisną się do oczu czytając taką historię… Znacie podobne? Napiszcie w komentarzu!

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Zostaw swój komentarz